Zbigniew Inglot o współpracy z Jennifer Lopez
Zbigniew Inglot o współpracy z Jennifer Lopez

Zbigniew Inglot, prezes zarządu Inglot:

Od czego się wszystko zaczęło? Zgłosiła się do nas agencja reprezentująca Jennifer Lopez. Ktoś z rodziny pani Lopez kupił w jednym ze sklepów Inglot, w Londynie lub w Nowym Jorku, nasze kosmetyki i przekazał je artystce. Spodobały się jej bardzo, zwłaszcza nasze rozwiązanie Freedom System, pozwalające dobierać produkty dopasowane do indywidualnych gustów każdej klientki.

Razem ze swoimi biznesowymi doradcami pani Lopez zaczęła przyglądać się naszej marce, naszym aktywnościom (m. in. współpracy z producentami musicali wystawianymi na Broadwayu i tworzeniu specjalnych kolekcji makijażowych dla najgłośniejszych spektakli czy naszej obecności na światowych pokazach mody, gdzie partnerujemy takim znanym markom, jak choćby Kenzo). W końcu - po takim swoistym prześwietleniu marki - po stronie artystki zdecydowano, by wyjść do nas z inicjatywą nawiązania kooperacji. Machina ruszyła.

Nad projektem współpracy z Jennifer Lopez pracowaliśmy ponad dwa lata. Po raz pierwszy spotkaliśmy się z osobami reprezentującymi gwiazdę w Londynie dwa i pół roku temu. Najpierw pracowaliśmy nad wszelkimi aspektami prawnymi takiej współpracy, by dobrze doprecyzować umowę, co zwykle zabiera sporo czasu.

Kiedy prawnicy mieli swoją robotę za sobą, zaczął się przyjemniejszy okres współpracy: ustalanie kolekcji. Większość firm, która pozyskuje jakąś twarz dla swojej marki, ogranicza się do działań stricte marketingowych i promocyjnych. Jest założony budżet, zrealizowana kampania, nazwisko gwiazdy wspiera produkty, które trafiają do sprzedaży – i tyle. W naszym projekcie pani Lopez brała czynny udział w projektowaniu kolekcji. Oczywiście wszystkie 70 produktów z jej nazwiskiem zostało wyprodukowanych w Przemyślu, ale gwiazda zajmowała się bardzo aktywnie doborem kolorów, odcieni, konsultacją opakowań, etc. W tym czasie spotykaliśmy się bardzo często z nią samą i przez ten czas relacje mocno nam się zacieśniły. Okazała się zresztą bardzo normalną, spontaniczną i bezpośrednią w kontaktach osobą, z którą po prostu dobrze nam się pracuje.

17 kwietnia pojawił się pierwszy oficjalny komunikat o tym, że ambasadorką marki Inglot została Jennifer Lopez. Wywowłało to spore poruszenie w mediach na całym świecie. Następnie zorganizowaliśmy duży event w Las Vegas, inicjujący naszą współpracę. Sprzedaż kosmetyków Inglot x J Lo rusza 26 kwietnia i mamy nadzieję, że kolekcja odniesie prawdziwy sukces.

Cieszymy się, że jako firma działająca globalnie mamy naprawdę rozpoznawalną i lubianą na całym świecie ambasadorkę. Nasza współpraca została podpisana na 15 miesięcy z możliwością jej przedłużenia. Nie mogę oczywiście zdradzić wysokości kontraktu reklamowego, ale powiem tylko, że zapisy umowy stworzyliśmy o zasady win-win.

źródło: konferencja prasowa Inglot, Warszawa

# Cytat tygodnia
reklama