Polski sektor kosmetyczny, jeden z najszybciej rosnących w Europie, coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na międzynarodowej scenie. Podczas targów Cosmoprof Worldwide Bologna polskie firmy pokażą, że mają nie tylko skalę, ale też dobrze poukładaną strategię rozwoju.
Polskie stoisko narodowe w Bolonii będzie czymś więcej niż przeglądem oferty. To raczej punkt styku – między producentami, dystrybutorami i rynkami, które coraz uważniej przyglądają się temu, co dzieje się w Polsce. A dzieje się sporo.
Polska to dziś piąty co do wielkości rynek kosmetyczny w Unii Europejskiej, wart 5,8 mld euro. Od momentu wejścia do UE jego wartość niemal się potroiła. Równolegle rośnie eksport – kraj jest dziewiątym największym eksporterem kosmetyków na świecie i odpowiada za ok. 4% globalnego rynku.
Za tym wynikiem stoi ponad 1300 producentów, w większości mikrofirm, oraz ponad 65 tys. osób pracujących w całym łańcuchu wartości branży. To już nie jest „lokalna specjalność”, tylko sektor o realnym znaczeniu międzynarodowym.
Około 67% eksportu trafia na rynki unijne, co pokazuje, że polskie marki dobrze odnajdują się w wymagającym, konkurencyjnym środowisku. Obecność w Bolonii to dla nich kolejny krok – nie tyle wejście, co umacnianie pozycji, również na rynku włoskim.
Polskie firmy sprawnie poruszają się wśród globalnych kierunków rozwoju rynku, ale robią to po swojemu. Widać wyraźne zainteresowanie koncepcją longevity beauty, czyli pielęgnacją nastawioną na długofalowe zdrowie skóry i opóźnianie procesów starzenia. Obok tego rozwijają się obszary takie jak neurokosmetyka i psychodermatologia, które wychodzą poza samą kondycję skóry i dotykają dobrostanu.
Coraz silniej zaznacza się także skinification – przenoszenie zaawansowanej pielęgnacji znanej z kosmetyków do twarzy na kolejne kategorie, jak ciało czy skóra głowy. To, co jeszcze niedawno było niszą, dziś staje się standardem.
W tle tych zmian widać dwa równoległe ruchy. Z jednej strony rośnie znaczenie produktów premium – droższych, ale opartych na badaniach, patentach i wyraźnej obietnicy skuteczności. Z drugiej, coraz większą rolę odgrywa odpowiedzialność środowiskowa: od upcyclingu po bardziej przemyślane opakowania. Do tego dochodzi technologia – sztuczna inteligencja zaczyna realnie wspierać personalizację pielęgnacji, od diagnozy po dobór produktów.
Jak podkreśla Dorota Szczytowicz, koordynatorka sektora kosmetycznego w projekcie Brand HUB, polskie firmy bardzo szybko adaptują globalne trendy i łączą je z własnym zapleczem badawczo-rozwojowym, dzięki czemu powstają produkty skuteczne, innowacyjne i dopasowane do rosnących oczekiwań konsumentów.
Choć sektor kosmetyczny odpowiada za około 1% polskiego przemysłu, wyróżnia się stabilnością i odpornością na wahania koniunktury.
– Polska należy dziś do największych eksporterów kosmetyków w wielu kategoriach produktowych – m.in. zajmuje drugie miejsce na świecie w eksporcie produktów do higieny jamy ustnej, trzecie w eksporcie mydeł toaletowych i siódme w przypadku perfum i wód toaletowych, tak lubianych przez włoskich konsumentów. Kosmetyki „made in Poland” są lubiane i poszukiwane przez klientów na wszystkich kontynentach. Doświadczenie i know-how producentów sprawiają, że firmy z Polski są wiarygodnymi partnerami nawet dla najbardziej wymagających kontrahentów – mówi Justyna Żerańska.
Producenci z polskiego sektora kosmetycznego zaprezentują swoją ofertę podczas targów Cosmoprof Worldwide Bologna, które odbędą się w dniach 26-29 marca br. w Bolonii. Wszechstronne możliwości tej branży będzie można poznać odwiedzając m.in. Polskie Stoisko Narodowe, zorganizowane przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu. W ramach projektu „Umiędzynarodowienie MŚP – Brand HUB” PAIH buduje międzynarodową rozpoznawalność polskiego sektora kosmetycznego oraz wspiera przedsiębiorców z tej branży w międzynarodowej ekspansji.