Dorota Topolska, współwłaścicielka Vis Plantis (marka So!Flow):Ciężko znaleźć odpowiednie słowa, by wyrazić cały wachlarz emocji, którego doświadczaliśmy spędzając kolejne godziny na oglądaniu streamu.
Ta niesamowita energia, radość z bycia razem i wspólne tworzenie dobra to coś, co zapewne już nigdy więcej nie powtórzy się na taką skalę.
Przeżywając niespodziewaną śmierć posła Łukasza Litewki, kojarzonego zawsze z działaniem, a nie gadaniem, potrzebowaliśmy czegoś, co poruszy nasze serca. Takim impulsem stał się właśnie dziewięciodniowy stream zapoczątkowany dissem na raka, a zbiórka na rzecz Fundacji Cancer Fighters przerosła najśmielsze oczekiwania. Wraz z pierwszą siedmiocyfrową wpłatą zaczął działać efekt kuli śnieżnej, pojawił się też drobny element rywalizacji, w którą angażowały się kolejne firmy, a wszystko to przekładało się bezpośrednio na coraz to większe wpłaty.
To wydarzenie, a szczególnie kończący je weekend pokazał, że pomoc bierze się z potrzeby serca, ale często potrzebuje także zasięgu, widoczności i mocnego przekazu, by móc osiągnąć niebotyczne rozmiary. Cieszymy się, że mogliśmy dołożyć naszą cegiełkę, bo każdy gest ma znaczenie.