Co decyduje dziś o sukcesie produktu, skoro „jakość” to już standard?
W Avon wierzymy, że o sukcesie produktu decyduje przede wszystkim innowacyjność – zdolność do tworzenia rozwiązań, które wnoszą nową wartość i wyróżniają się na tle dostępnych produktów. Stawiamy na technologie, które odpowiadają na konkretne potrzeby kobiet i przekładają się na zauważalne efekty. Nasze formuły powstają m.in. w centrum R&D w Garwolinie, gdzie naukowcy pracują nad zaawansowanymi rozwiązaniami opartymi na rzetelnych badaniach. Jednym z przykładów jest Protinol™ – opatentowany składnik, który zdobył uznanie dzięki swojej zdolności do wspierania odbudowy kolagenu. Trend czy viral mogą nadać produktowi chwilowy rozgłos, ale to potwierdzone działanie i zauważalny efekt sprawiają, że klientki wracają. Dlatego dla nas sukces nie polega na tym, by produkt był jedynie „modny”, lecz by naprawdę zmieniał codzienne doświadczenia.
Co dziś oznacza „słuchanie klientów”? Czy to dialog czy analiza danych?
Jedno i drugie. Dziś „słuchanie klientów” to połączenie bezpośredniego kontaktu z konsumentami oraz analizy danych, które pokazują ich rzeczywiste zachowania. W Avon ogromną rolę odgrywają nasze Konsultantki i Konsultanci – to oni są najbliżej klientów i klientek, wiedzą, o czym rozmawiają, na co zwracają uwagę i czego im brakuje. Dzięki ich obserwacjom zauważyliśmy m.in., jak wiele osób wciąż wraca wspomnieniami do perfum Christian Lacroix. Kiedy pytania o nie zaczęły pojawiać się regularnie z różnych stron, stało się jasne, że nie jest to chwilowa nostalgia, lecz rzeczywista potrzeba. To właśnie dlatego zdecydowaliśmy się przywrócić ten zapach do sprzedaży. Równolegle analizujemy dane sprzedażowe, opinie w e-commerce oraz sygnały płynące z mediów społecznościowych. Dzisiejsze „słuchanie” nie sprowadza się więc do jednej metody – to umiejętne łączenie emocji, doświadczenia i twardych danych, które razem pozwalają lepiej rozumieć potrzeby kobiet.
Jak zmieniło się pojęcie „must‑have kosmetyku” w ostatnich latach?
Status „must‑have” rodzi się dziś w zupełnie innym ekosystemie niż kilka lat temu, głównie w mediach społecznościowych, na TikToku, w viralowych tutorialach i w rytmie zmieniających się trendów. Produkty stają się niezbędne, gdy idealnie wpisują się w moment kulturowy, jak choćby w popularność konkretnego looku czy koloru. Z taką sytuacją spotkaliśmy się przy wprowadzaniu różu The Red One w intensywnie czerwonym odcieniu. Widzieliśmy, jak czerwone rumieńce zaczynają dominować w makijażowych trendach, szczególnie tych inspirowanych „cold girl makeup”, i jak twórczynie chętnie sięgają po nietypowe odcienie różu. Produkt powstał jako naturalna odpowiedź na tę estetykę i bardzo szybko zyskał sympatię użytkowniczek. Dzisiejszy must‑have rodzi się na linii trend–kultura–produkt, ale jego długowieczność wciąż zależy od tego, czy kosmetyk naprawdę spełnia swoją obietnicę.
Co dziś buduje lojalność klientek w beauty? Czy marki wciąż mają na nią wpływ?
W dobie social mediów i szybkiego tempa pojawiania się nowinek kosmetycznych lojalność w branży beauty stała się bardziej płynna. Kobiety chętnie testują nowe produkty i porównują oferty, ale marki nadal mogą budować trwałe relacje, jeśli zaoferują coś więcej niż dobry kosmetyk. Oczywiście nadal liczy się skuteczność, wiarygodność i przyjazne doświadczenie zakupowe, ale dziś coraz ważniejsze stają się wartości, które marka sobą reprezentuje. Widzimy wyraźnie, że wiele osób, szczególnie kobiet wybiera Avon między innymi dlatego, że jesteśmy marką działającą na ich rzecz. Inicjatywy takie jak Avon Kontra Rak Piersi czy Avon Kontra Przemoc są stałym elementem naszej tożsamości i mają faktyczny wpływ na życie tysięcy osób – m.in. poprzez edukację, akcje profilaktyczne czy wsparcie organizacji pomocowych. Dla wielu klientek, ale również klientów świadomość, że ich codzienny zakup wspiera ważną misję społeczną, jest jednym z powodów, by zostać z marką na dłużej. Dlatego wierzymy, że lojalność w beauty wciąż jest możliwa. Wymaga jednak autentyczności i działań, które naprawdę mają znaczenie.