Karolina Kuklińska-Kosowicz, Yope: kluczowa w kwestii promowania ciałopozytywności jest autentyczność
Karolina Kuklińska-Kosowicz, Yope: kluczowa w kwestii promowania ciałopozytywności jest autentyczność

fot. Zuza KrajewskaKarolina Kuklińska-Kosowicz, współwłaścicielka Yope:

Dla YOPE ciałopozytywność to naturalny stan rzeczy. Tak naprawdę z niej wywodzi się YOPE, w sposób prawdziwy i w dużej mierze nieplanowany - bo nie wynika z trendu, a z tego, jak na co dzień myślimy o sobie, o swoim ciele.

To pewien stan umysłu, otwartości i miłości do samej siebie. Mam wrażenie, że jest to filozofia bliska wszystkim, którzy tworzą YOPE.

Naturalne kosmetyki YOPE to czułość wobec siebie i swojego ciała. Traktujemy pielęgnację jako przyjemny element codzienności, który daje komfort, poczucie pewności siebie i tego, że kobieta jest gotowa zmierzyć się ze światem. To nie pancerz czy maska, a naturalne piękno, które każda z nas w sobie ma i które możemy w prosty sposób z siebie wydobyć. Nasze naturalne składniki mają właśnie takie zadanie, pielęgnują skórę czy włosy, dbają o nią, nawilżają i odżywiają, a zapachy dodają pewności siebie, otulają na cały dzień.

Bardzo ważne jest, że działamy nie tylko na poziomie samych produktów. Staramy się edukować i mówić o czułości wobec siebie, wspierać ten trend i kobiety.

Dlatego mówimy o pozytywnych uczuciach wobec siebie, świadomości ciała i radości z niego w naszych social mediach. Wyrazem tego jest m.in nasz udział w festiwalu Kręgi, który wspiera kobiecość i podkreśla wszystko to, co w kobiecości najważniejsze i najsilniejsze.

Moim zdaniem kluczowa w kwestii mówienia o ciałopozytywności jest autentyczność. Wszystkie podejmowane przez nas działania wywodzą się z naszej misji, naszych przekonań i tego jak żyjemy, więc są autentyczne. Na tym opieramy budowanie naszej wiarygodności i zaufanie klientów do marki YOPE.   

# Wywiady i opinie
 reklama