Aleksandra Matysiak, Melli Care: nie godzę się na podmiotowe traktowanie kobiet w kraju, w którym zarejestrowana jest moja firma
Aleksandra Matysiak, Melli Care: nie godzę się na podmiotowe traktowanie kobiet w kraju, w którym zarejestrowana jest moja firma

Środa 28 października w mojej firmie będzie dniem wolnym od pracy. Nie będą pakowane przesyłki, nie będą realizowane zamówienia. Jeśli ktoś się obrazi, to trudno, ale firma ma swoje wartości.

Jedną z nich jest wolność wyboru, bo to jest ważne dla mnie osobiście, a zakładając markę, stałam się niejako jej ambasadorką.

Wydarzenia z ostatnich dni odbierają nam, kobietom, tę wolność, dlatego jako kobieta, założycielka marki MELLI care, ale też prywatnie - mama dziewczynki, uważam za oczywiste poparcie dla strajku kobiet. Nie godzę się na podmiotowe traktowanie kobiet w kraju, w którym moja firma jest zarejestrowana, w którym to kraju płaci podatki i odprowadza składki ubezpieczeniowe. Zaznaczę, że nie chodzi tu o poparcie aborcji, ale o możliwość wyboru przez kobiety, bo każda z nas jest inna i nie mnie oceniać decyzje, jakie inna kobieta podejmuje w życiu.

Solidarność kobiet to nie pusty frazes, o czym świadczy to, co dzieje się od kilku dni na ulicach i co widzi cały świat. 21% firm w Polsce należy do kobiet. W pozostałych 79% firm należących do mężczyzn  - pracują kobiety, a traktuje się nas jak powietrze. Pora to zmienić.


Działamy na rzecz kobiet, bo to dla nas ważne

Nasza marka od dwóch lat związana jest z fundacją Kwiat Kobiecości, której działania mające na celu niesienie pomocy kobietom z historią onkologiczną wspieramy i angażujemy się organizowane przez Kwiat akcje zwiększające świadomość Polek w kwestii profilaktyki zdrowotnej. Przekazujemy produkty dla podopiecznych fundacji oraz mamy jeden flagowy produkt, ze sprzedaży którego część dochodu przekazujemy na konto Fundacji. Tematyka onkologii stała się mi bliska z tego względu, że coraz więcej kobiet z mojego otoczenia zmaga się z rakiem.

Jeśli miałabym przekazać bezpłatnie produkty blogerkom urodowym, nasyconym ilością darmowych produktów, jakie otrzymują do testowania, to wolę te produkty przekazać kobietom, które mają realny problem z suchą skórą. Bo dla takiej skóry problematycznej tworzyłam produkty MELLI care.

Kto zna historię powstania ten wie, że inspiracją do powstania produktów dla nadmiernie suchej skóry była bliska mi osoba zmagająca się z cukrzycą, ale to był sam początek pomysłu na markę… Kiedy produkty ukazały się na rynku, okazało się, że suchą skórę mają nie tylko diabetycy, ale mnóstwo osób z innymi schorzeniami. Sama zmagam się z tym typem skóry, ponieważ mam Hashimoto i niedoczynność tarczycy, jak co druga koleżanka czy kuzynka zresztą. Dlatego powtarzam to niezmiennie: nie wymyśliłam sobie marki dla kaprysu, ale od początku miałam wizję marki z misją. A że służba zdrowia i diagnostyka u nas szwankują, tak więc przybywa wagoników do pociągu MELLI care, bo z nami rezonuje taka grupa konsumentów, którzy chcą poprawić sobie komfort życia, a nie urodę. I to dla nich z przyjemnością i satysfakcją robię to, co robię.  

# Wywiady i opinie
 reklama