Sieć Sephora wprowadzi w USA nowe środki ochronne dotyczące komunikacji i sprzedaży kosmetyków pielęgnacyjnych o działaniu przeciwstarzeniowym skierowanych do najmłodszych. To efekt postępowania przeprowadzonego przez biuro prokuratora generalnego stanu Connecticut.
Detalista należący do grupy LVMH zobowiązał się do wdrożenia szeregu działań, które mają poprawić transparentność informacji o produktach, szczególnie tych zawierających silne składniki aktywne.
Nowe zasady obejmują przede wszystkim obowiązek dostarczania jasnych ostrzeżeń dotyczących stosowania kosmetyków przez dzieci poniżej 13. roku życia. Komunikaty te mają być wyraźnie widoczne na stronach produktowych online, a pracownicy sklepów zostaną przeszkoleni, aby rozpoznawać produkty nieodpowiednie dla młodej skóry i informować klientów o ich ograniczeniach. Sephora ma również zapewnić dostęp do materiałów edukacyjnych dotyczących bezpieczeństwa stosowania kosmetyków przez dzieci i nastolatków.
Punktem wyjścia była obserwacja rosnącego zjawiska dzieci i nastolatków sięgających po kosmetyki anti-aging, często pod wpływem treści publikowanych przez influencerów. Produkty tego typu zawierają m.in. retinol czy kwasy, które mogą być nieodpowiednie, a nawet szkodliwe dla rozwijającej się skóry.
Jak podkreślają regulatorzy, młodzi konsumenci - szczególnie dziewczynki w wieku tween i teen - są dziś intensywnie bombardowani przekazami dotyczącymi wyglądu, pielęgnacji i „samodoskonalenia”. Problem polega na tym, że komunikacja marketingowa rzadko jasno wskazuje, które produkty są dla nich nieodpowiednie.
Decyzja wpisuje się w szerszą dyskusję zapoczątkowaną przez zjawisko „Sephora kids”, czyli dzieci kupujących i używających zaawansowanych kosmetyków pielęgnacyjnych. Trend ten, napędzany viralowymi treściami i aspiracyjnym wizerunkiem beauty w social mediach, ujawnił realne problemy między sprzedażą a odpowiedzialnością branży.
Porozumienie z Connecticut można czytać szerzej niż jako jednostkowy przypadek. To sygnał, że presja regulacyjna wokół komunikacji kierowanej do pokolenia Alfa będzie rosnąć, a transparentność i edukacja przestają być opcją, a stają się standardem. Marketing aspiracyjny wobec najmłodszych przestaje być neutralny - zaczyna być traktowany jako obszar ryzyka, który może przyciągać uwagę regulatorów.
W praktyce oznacza to, że branża beauty wchodzi w etap, w którym sposób mówienia o produktach może być równie ważny jak same produkty.
fot. getty images