LCA 2020: Janda – Pro-Age Solutions
LCA 2020: Janda – Pro-Age Solutions

Pewne zmiany, jakie zachodzą w świecie, ewidentnie idą w dobrym kierunku. Jednym z trendów, który zaczyna ujawniać się nie tylko w dyskursie publicznym, ale też popkulturze, jest zainteresowanie „silver economy generation”.

Społeczeństwa zachodnie starzeją się.  Demografia to liczby, a liczby nie kłamią. Biznes będzie musiał coraz uważniej spoglądać na potrzeby klientów dojrzałych. Jeśli jednak robi się to wyłącznie dla pieniędzy, to co najwyżej wychodzi średnio. Za dużo kalkulacji, za mało szczerych emocji.

Cieszy nas jednak zmiana społeczna i kulturowa. Nareszcie w reklamach znanych marek pojawiają się kobiety 60+, odświeża się komunikacja, więcej jest niewymuszonego luzu i dystansu.

Kobieta dojrzała przestała być postrzegana jako „babcia”, ta która „najlepsze” ma już za sobą, osoba niewidzialna w świecie młodych i pięknych.

Jest pewien serial, który przewrócił stolik smutnych stereotypów: „Grace i Frankie”. W role bohaterek, które po 70-tce zaczynają życie od nowa, wcieliły się brawurowo Jane Fonda i Lily Tomlin. Udowodniły, że młodość to stan umysłu, a nie metryka. Są piękne, energetyczne, nieco zwariowane, bardzo szczere w manifestowaniu swoich emocji, niezgody na głupotę i stereotypy.

Dzielnie walczą z wszelkimi przejawami agezmu. Są głosem kobiet, które nie chcą dać zepchnąć się na życiowy margines, tylko dlatego, że  zdmuchnęły trochę więcej świeczek z urodzinowego tortu.

Pro-age zmiana

Te zmiany wpływają również na biznes kosmetyczny. Kosmetyki dla kobiet dojrzałych zawsze były mocnym punktem oferty producentów. Pielęgnacja pozwala trzymać upływ czasu w ryzach. Coraz częściej jednak konsumentki sygnalizują, że nie chodzi o to, by produkt, był „anty-aging”, ale odpowiadał potrzebom danego wieku. Idziemy zatem raczej w kierunku pielęgnacji „slow-age”, spowalniającej starzenie się skóry czy „pro-age” – akceptującej, że czas płynie i to kosmetyk musi dopasować się do kobiety i jej życiowego momentu. Współgra to z trendem samoakceptacji i afirmacji piękna niezależnego od narzucanych wcześniej wzorców, np. kultu młodości.

Janda to taka marka, która od początku postawiła na kobiety dojrzałe. Mądre, świadome i piękne. Nie jest to zatem merkantylny ruch, by nagle zainteresować się potrzebami Polek od 50-tki w górę, ale prawdziwe DNA marki. Marki, którą firmuje przecież cudowna aktorka – Krystyna Janda, rocznik 1952.

Manifest Piękna trafił w serca wielu Polek. Nareszcie były to jakieś słowa akceptacji zamiast wywierania presji. W punkt. Bo kobiety naprawdę nic nie muszą, ale mogą WSZYSTKO.

„Bądź szczęśliwa, spełniona i zadowolona. Nie miej kompleksów i fobii, nie miej manii wielkości i zaniżonej samooceny także. Bądź optymistką, ze spokojnym oglądem świata i siebie samej, bez marzeń ponad miarę, chorych ambicji. Bądź pragmatyczką i realistką. Bądź idealistką, kochającą ludzi i świat, z wielką wiarą w człowieka i sprawiedliwość, w indywidualizm i dobre wartości, ale także bez naiwności i przesady w tym względzie.”


Kosmetyki JANDA tworzone są z myślą o wymagających konsumentkach. Takich, których nie wypada zawieść. W produktach stosowane są sprawdzone, przebadane składniki aktywne, niezwykle skuteczne, nawiązujące swoim działaniem do profesjonalnych zabiegów gabinetowych. Zawsze w dawkach gwarantujących wysoką efektywność produktu. Zgodne z najnowszą wiedzą kosmetologiczną, która ma coraz szerszy arsenał środków pozwalających doskonale dbać o skórę - w każdym wieku. Bo wszystkie zasługujemy na to, co najlepsze!

Wszystko po to, aby piękno dało siłę do działania. Do zmiany siebie, świata, życia. Zawsze na lepsze. Po prostu.

Nagroda za wyczucie trendów, szczerość intencji, konsekwencję i bardzo wysoki poziom produktów dedykowanych kobietom dojrzałym.

Ta publikacja jest częścią akcji Love Cosmetics Awards na rzecz Fundacji Piękniejsze Życie

# LOVE COSMETICS AWARDS
reklama