Rafał Brzoska, dr Irena Eris, Stefan Batory i Jarosław Królewski – przedstawiciele różnych pokoleń polskiego biznesu – spotkali się w filmie dokumentalno-fabularnym „Startup Glitch”, by opowiedzieć o swojej drodze do przedsiębiorczości po 1989 roku.
Produkcja Fundacji Innovations Hub to próba uczciwej rozmowy o tym, jak naprawdę buduje się firmę: z niepewnością, presją i potknięciami, które są nieodłączną częścią tej drogi.
Twórcy podkreślają, że nie chodziło o tworzenie pomnika sukcesu, lecz o pokazanie procesu – także od strony emocji. W świecie, w którym coraz częściej mówi się o innowacjach i globalnych ambicjach (Booksy, ElevenLabs, ICEYE), wciąż brakuje przestrzeni na szczery dialog o lękach, zwątpieniu i odpowiedzialności. „Startup Glitch” ma być przeciwwagą dla wyidealizowanego obrazu przedsiębiorcy, który dla wielu początkujących bywa bardziej paraliżujący niż motywujący.
Film eksponuje to, co uniwersalne: wewnętrzne „glitche”, z którymi mierzy się każdy founder – niezależnie od czasów i poziomu rozwoju technologii. Transformacja gospodarcza stanowi tu tło dla historii o determinacji i pracy nad sobą. Jak podkreślają twórcy, to właśnie odporność psychiczna i umiejętność radzenia sobie z trudnościami często okazują się kluczowe w budowaniu biznesu.
Za realizację projektu odpowiada zespół młodych twórców – wolontariuszy Fundacji Innovations Hub, działających na styku kultury, biznesu i nowych technologii. W marcu w Krakowie i Warszawie odbędą się pokazy specjalne filmu, organizowane wspólnie ze Science & Technology Film Festival. Twórcy nie ukrywają, że ich ambicją jest nie tylko inspiracja młodych innowatorów, ale też zapoczątkowanie w polskim kinie nurtu opowieści o przedsiębiorczości bez filtra – prawdziwej, wymagającej i ludzkiej.