Jolanta Fraszyńska: uwielbiam kosmetyki, odkrywanie intrygujących nowinek to emocjonujące doznania!
Jolanta Fraszyńska: uwielbiam kosmetyki, odkrywanie intrygujących nowinek to emocjonujące doznania!

Bycie jurorem konkursu Love Cosmetics Awards to dla mnie wielki honor i wyróżnienie. A nade wszystko przyjemność, bo naprawdę kocham dobre kosmetyki!

Dostrzegam, jak obfity to rynek, niesamowicie prędko rozwijający się i tak szybko dopasowujący do zmieniających się trendów.

Staram się zdrowo prowadzić, ale nie jestem ortodoksyjna. W tym codziennym pędzie - czasami z lenistwa - nie wnikam aż tak głęboko w etykietę i skład produktów kosmetycznych. Natomiast jak już wniknę, to chcę mieć gwarancję, że to co nakładam na skórę jest tak wartościowe: jak to, co jem. Jednak w mojej filozofii życiowej jest miejsce na odstępstwa od tych reguł. Bo czasami zjem lub wypiję coś co, nie koniecznie jest zdrowe (kawa, słodycze, nabiał)... Nie robię sobie z tego powodu wyrzutów, ponieważ najważniejsze jest dla mnie traktowanie siebie z łagodnością, miłością i zrozumieniem.

Odkryciem tego konkursu jest dla mnie fakt, że tak wiele firm kosmetycznych powstaje z potrzeby serca z prawdziwego zamiłowania do natury, z chęci czerpania z niej, bez ingerencji i dewastacji, w harmonii z naturą, wiele firm powstało, bo znużone kobiety zerwały z korporacyjnymi wyzyskiwaczami,  zapragnęło wolności i zgodnie ze swoja prawdą chcą kształtować i ulepszać ten świat, to dla mnie wielce pocieszające. Trzymam za nie kciuki.

Dlaczego taki długi wstęp? Ponieważ to moje podejście dotyczy również sfery dbania o siebie, szeroko pojętej. Kładę czasem na twarz coś, co nie jest w stu procentach organiczne. W moim podejściu znajduję złoty środek i to bardzo korzystnie wpływa na moją psychikę;-)

Konkursowe odkrycia

Moje absolutne olśnienie nr 1 to SZMARAGDOWE ŻUKI i krem Tilia do cery suchej i normalnej, w składzie same bogactwa, m.i. olej z dzikiej róży, oleje z wiesiołka i z pestek malin, napary z kwiatów lipy i ślazu, zawierają substancje śluzowe, jest kremem, który po nałożeniu na moją twarz w odróżnieniu od innych naturalnych kremów, nie daje efektu ściągnięcia, skóra jest aksamitna, nawilżona, ma bardzo kojący łagodny zapach, kupiłam już kolejny, jestem bardzo zadowolona z tego mojego odkrycia. I jeszcze bardzo estetycznie zapakowany w szklanych pojemnikach, które są do wymiany, etykiety w mojej ulubionej gamie kolorów fioletu. Tej samej firmy krem do ciała Linum, którego głównym składnikiem jest len. Rewelacja.

FELICEA NATURAL - naturalny olejek do demakijażu, produkt wegański, bezzapachowy. Ten olejek, zmywa świetnie cały również sceniczny makijaż, zmywam nim oczy i całą twarz, nakładam część na dłoń, rozprowadzam po twarzy i oczach, myję jak wodą i nadmiar zdejmuję chusteczkami higienicznymi. Skóra jest czysta, olejek radzi sobie dobrze z mocno wytuszowanymi rzęsami.

Produkty firmy AVA LABORATORIUM. Jestem absolutnie zakochana w wielu liniach marki Ava. Każda skóra znajdzie tu swój kosmetyk!!! Chcę tutaj wyróżnić:

- Youth activaror Retinol 100%, który fantastycznie nadaje się do skóry z przebarwieniami. Pięknie rozjaśnia i wyrównuje koloryt.
- Linia Koenzym Q10 rzeczywiście sprawia, że skóra wydaje się młodsza, bardziej napięta, wypoczęta i pięknie nawilżona.
- Piling i maska w jednym (ryż z ogórkiem) -  łączy działanie złuszczające z nawilżeniem, dwa w jednym świetne połączenie!
- Żel myjący do twarzy dla mężczyzn oraz krem matujący i regenerujący, sprawiły, że oporny na stosowanie kosmetyków mężczyzna, który pracuje fizycznie i w różnych warunkach zewnętrznych, a do tego do tej pory był zagorzałym przeciwnikiem wklepywania w siebie czegokolwiek, stosuje te kosmetyki, a także widzi ich zalety -  ma mniej szorstką i ściągniętą skórę, za to dobrze nawilżoną. Mamy kolejnego klienta, Avo!

MIYA COSMETICS. Zetknęłam się z tą marką dzięki naszemu konkursowi po raz pierwszy. I już znalazłam kosmetyk, do którego będę wracała - jest nim rozświetlacz w kremie MyStarLighter, który w dużym stopniu niweluje moje sińce pod oczami, odbija światło, jest lekki, nie wchodzi w zmarszczki. Ma dobry naturalny skład z olejkami kokosowym i rycynowym, masłem mango oraz witaminą E, zapewnia nawilżenie i wygładzenie skóry, jednocześnie dodając jej promienności. Naturalny minerał - mika – łagodnie odbija i rozprasza światło, tworząc satynową, połyskującą w świetle poświatę. Dla mnie ekstra!

Cudowna przygoda z firmą UZDROVISCO. To kolejny bardzo dobry powrót do natury.
- Całodniowy delikatny nawadniający krem, który przyjemnie pachnie, ma niezwykle lekką konsystencję, bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu, idealnie nadaje się do skóry dojrzałej, jak i dla starszych dzieci.
- Poranny krem - z tym kosmetykiem początek dnia da się lubić;-)
- Olejowa esencja plus krem wieczorny - aż zachęcają do przyjemnego masażu twarzy... Oliwka z wygodnym aplikatorem nawilża skórę, a z wieczornym kremem tworzą duet, który powoduje, że rano skóra jest bardzo odprężona, nawilżona i wygląda świeżo.

MONDUNIQ Peeling Lamellaire i Masque Riche. Piling skutecznie, ale nie nazbyt inwazyjnie złuszcza i wygładza skórę, a maska ma boską konsystencje. Zostawiam jeden i drugi produkt na noc bez spłukiwania, rano czuję wówczas przyjemny efekt odżywienia i wygładzenia. Kosmetyki mają świetne składniki aktywne, co przekłada się na zauważalny efekt ich stosowania.

MAKE ME BIO - bardzo lubię w zasadzie wszystko w tej marce, tutaj wyróżnię naturalny dezodorant. Takich produktów poszukuje coraz więcej osób, a ten naprawde mi się spodobał.

PROUVE - bardzo polubiłam perfumy molekularne, nawilżający krem do rąk, nawilżający żel do mycia ciała. Powiem tak: zapach tych produktów absolutnie uzależnia.

BIAŁY JELEŃ - naprawdę >>love<< tę firmę: za polskość, sentyment do szarego mydła, za aptekę alergika, a w niej krem do pielęgnacji twarzy lekki jak mgiełka, który świetnie się wchłania i nie jesttłusty. Bardzo delikatny dla skóry, nie podrażnia nawet skóry atopowej.

NATURATIV za domowe najprawdziwsze spa, za super pielęgnację do rąk, zapach koi nie tylko spierzchnięte ręce, ale też głowę;-)

BIOLAVEN ORGANIC, SYLVECO, VIANEK - za całokształt i ilość zgłoszonych produktów - jest w czym przebierać.

YOPE - bardzo kreatywna i rodzinna marka. Młodzi ludzie stworzyli coś bardzo fajnego: codzienne produkty, które wspaniale pachną, są przyjemne dla skóry i zmieniają nawet zwykłe mycie rąk w prawdziwą przyjemność;-)

BROOKLYN GROOVE Kosmetyki z roślin - oczarował mnie dezodorant w kremie. Naturalny, ale skuteczny w ochronie przed poceniem!

TOŁPA. Świetna linia spa detox. Kąpiel borowinowa, pomimo czarnej wanny, absolutnie warta grzechu;-) Dobra energia naprawdę gwarantowana.

Mydełko LaQ - z logo naszego konkursu i z moim zdjęciem - jakie to cudowne było!!!
 

Jolanta Fraszyńska

Znakomita aktorka filmowa i teatralna. Kobieta ciekawa świata i pełna wrażliwości na jego piękno w każdym wymiarze. Kocha prostotę, ład oraz harmonię. Dojrzała kobieta z młodzieńczą energią i urodą. Prywatnie wielka fanka kosmetycznych nowinek, szczególnie zainteresowana segmentem kosmetyków naturalnych.

# LOVE COSMETICS AWARDS 2020
reklama