Douglas Group odnotowała wzrost sprzedaży o 1,7 proc. do poziomu 1,67 mld euro w pierwszym kwartale roku obrotowego 2026, mimo – jak podkreśla spółka – „trudnego otoczenia rynkowego”.
Skorygowana marża EBITDA europejskiego detalisty beauty premium wyniosła w okresie od października do grudnia 2025 roku 19,9 proc. Dla porównania, rok wcześniej było to 21,5 proc. Spadek marży spółka tłumaczy utrzymującą się wysoką wrażliwością cenową konsumentów oraz efektem miksu produktowego.
Douglas podkreśla, że sytuacja była zróżnicowana w zależności od kanałów sprzedaży i poszczególnych rynków, jednak niepewność konsumencka i presja cenowa pozostawały wysokie niemal wszędzie.
Singles’ Day oraz Black Week wypadły dla sieci „relatywnie dobrze”, jednak częściowo przyczyniły się do tzw. efektu przyspieszenia zakupów świątecznych. W konsekwencji sprzedaż w grudniu okazała się słabsza od oczekiwań, po bardzo mocnym listopadzie – szczególnie na rynkach takich jak Niemcy, Francja i Holandia.
– Otoczenie, w którym działamy, pozostaje wymagające. Czynniki makroekonomiczne i geopolityczne nadal obciążają nastroje konsumentów i zwiększają ich wrażliwość na ceny – powiedział Sander van der Laan, CEO Douglas Group. – Mimo to grupa pozostaje silnie pozycjonowana na rynku beauty premium. Dzięki wdrażanym inicjatywom strategicznym, zdyscyplinowanemu zarządzaniu kosztami oraz naszej pozycji rynkowej spodziewamy się dalszego, rentownego wzrostu.
Prognozy Douglas Group na pozostałą część roku pozostają bez zmian. Spółka oczekuje sprzedaży w całym roku na poziomie 4,65–4,8 mld euro oraz marży EBITDA w okolicach 16,5 proc.