Amerykański rynek kosmetyczny nadal rośnie, choć za dobrymi wynikami poszczególnych kategorii stoją bardzo różne zachowania konsumentów. W pierwszym półroczu 2026 r. sprzedaż kosmetyków prestige zwiększyła się o 7 proc., do 17,1 mld dolarów.
Dokładnie takie samo tempo wzrostu odnotował segment mass market, którego wartość sięgnęła 39,2 mld dolarów – wynika z danych Circana.
Jednym z najmocniejszych motorów rynku pozostają perfumy. Dane pokazują jednak coś więcej niż tylko utrzymującą się popularność zapachów. W segmencie prestige coraz wyraźniej działa premiumizacja, podczas gdy w mass markecie rośnie również liczba sprzedawanych produktów.
Perfumy wybierane jako „mały luksus”Sprzedaż zapachów prestige zwiększyła się w pierwszym półroczu o 6 proc. Co istotne, liczba sprzedanych produktów pozostała na poziomie sprzed roku, natomiast średnie ceny wzrosły o 5 proc. To pokazuje, że konsumenci niekoniecznie kupują więcej perfum, ale są gotowi więcej za nie zapłacić. Sprzyja temu zainteresowanie bardziej skoncentrowanymi, a zazwyczaj również droższymi formatami. Eau de parfum oraz parfum osiągnęły dwucyfrowe wzrosty.
Dobrze radził sobie także segment luksusowych zapachów, w którym rosła zarówno wartość sprzedaży, jak i liczba sprzedanych produktów. Szczególnie mocnym motorem były perfumy damskie.
Jeszcze bardziej dynamicznie rozwijał się mass market. Sprzedaż zapachów zwiększyła się tutaj aż o 15 proc. wartościowo i o 7 proc. ilościowo. W tym przypadku za wzrost odpowiadają więc jednocześnie wyższe ceny oraz realnie większy popyt.
Larissa Jensen, Global Beauty Industry Advisor w Circana, wskazuje, że perfumy pozostają dla konsumentów ważnym sposobem sięgania po dostępny luksus oraz wyrażania własnej osobowości.
Największą kategorią wzrostową w prestige beauty była jednak pielęgnacja skóry. Jej sprzedaż zwiększyła się o 9 proc., a liczba sprzedanych produktów rosła w tempie dwucyfrowym. Szczególnie interesująco wyglądają wyniki segmentów wykraczających poza klasyczną pielęgnację twarzy. Sprzedaż body care zwiększyła się o 16 proc., a sun care aż o 19 proc.
W body care wzrost obejmował m.in. produkty do mycia ciała, balsamy oraz dezodoranty. Dane wpisują się w obserwowany od kilku sezonów trend przenoszenia bardziej zaawansowanych rytuałów pielęgnacyjnych z twarzy na całe ciało. z kolei dobre wyniki produktów przeciwsłonecznych pokazują rosnące znaczenie profilaktyki w codziennych nawykach konsumentów.
Jednocześnie nie oznacza to osłabienia podstawowej pielęgnacji twarzy. Kremy, produkty oczyszczające oraz kosmetyki pod oczy również zanotowały wzrost.
Serum do włosów rośnie o 60 proc.Jeszcze jeden wynik zwraca szczególną uwagę. Sprzedaż prestige hair care wzrosła o 11 proc., a liczba sprzedanych produktów o 8 proc. Motorem kategorii są przede wszystkim produkty pielęgnacyjne i regeneracyjne. Sprzedaż serum do włosów zwiększyła się aż o 60 proc. Rosło również zainteresowanie maskami, olejkami, produktami bez spłukiwania oraz kosmetykami przeznaczonymi do pielęgnacji skóry głowy.
To kolejny sygnał, że granica pomiędzy tradycyjnie rozumianą pielęgnacją skóry i włosów coraz bardziej się zaciera. Konsumenci przenoszą do hair care język, składniki i wieloetapowe rytuały znane wcześniej przede wszystkim ze skincare.
Na tle zapachów, skincare i hair care makijaż wypada bardziej umiarkowanie. Sprzedaż prestige make-up zwiększyła się o 3 proc., przy niewielkim spadku liczby sprzedanych produktów. W mass markecie wartość kategorii wzrosła o 5 proc., ale również tutaj wolumen spadł.
Nie oznacza to jednak braku mocnych kategorii. Dwucyfrowe wzrosty osiągnęły bronzery i róże, a konturówki do ust pozostały najszybciej rosnącą grupą produktów makijażowych. W mass markecie dobrze sprzedawały się podobne produkty, w tym także wielofunkcyjne kosmetyki do makijażu.
Circana interpretuje te wyniki jako dowód utrzymującej się gotowości konsumentów do eksperymentowania z niedrogimi, trendowymi produktami.
Dane Circana pokazują przede wszystkim, że wzrost amerykańskiego rynku beauty nie rozkłada się równomiernie. Najszybciej rozwijają się dziś segmenty związane z zapachem, ochroną, pielęgnacją ciała oraz regeneracją włosów. Body care rośnie o 16 proc., sun care o 19 proc., a sprzedaż serum do włosów aż o 60 proc. Jednocześnie w makijażu wzrost koncentruje się wokół kilku mocnych trendów produktowych, takich jak róże, bronzery czy konturówki do ust.
Ciekawie wygląda też zestawienie prestige i mass marketu. W perfumach premium wzrost wartości sprzedaży wynika przede wszystkim z wyższych cen i wyboru bardziej skoncentrowanych formatów, podczas gdy w mass markecie rośnie również liczba kupowanych produktów. Zapachy zyskują więc na obu krańcach rynku – jako produkt premium, na który konsumenci są gotowi wydać więcej, i jako relatywnie dostępny sposób na zakup czegoś wyjątkowego.