ROP pod lupą TSUE. Ważna opinia dla branży kosmetycznej

ROP pod lupą TSUE. Ważna opinia dla branży kosmetycznej

Rzeczniczka generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zakwestionowała podstawy regulacji dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta w unijnej dyrektywie ściekowej.

W opinii wydanej w sprawie wniesionej przez Polskę przeciwko Parlamentowi Europejskiemu i Radzie UE wskazała m.in. na naruszenie zasady „zanieczyszczający płaci”. Polska branża kosmetyczna liczy, że otworzy to drogę do zmiany przepisów.

Opinia rzeczniczki generalnej TSUE, wydana 3 września w sprawie C-193/25, nie jest wyrokiem, lecz niezależnym i uzasadnionym stanowiskiem mającym pomóc Trybunałowi przed jego wydaniem. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego przyjął ją jednak jako ważny sygnał dotyczący sposobu przygotowania przepisów dyrektywy UWWTD.

W opinii wskazano, że prawodawca Unii, pracując nad ocenianą dyrektywą, popełnił oczywiste błędy w wykonywaniu przysługujących mu uprawnień dyskrecjonalnych.

Branża kosmetyczna: metodologia nie odzwierciedla rzeczywistych emisji

Od miesięcy staraliśmy się wyjaśniać, dlaczego obecny system ROP opiera się na wadliwej metodologii przypisywania mikrozanieczyszczeń i nie odzwierciedla rzeczywistych emisji naszego sektora. Dane, które w tym czasie zgromadziliśmy i przedstawiliśmy najpierw polskiemu rządowi, a równolegle – legislatorowi unijnemu, pokazują, że przemysł kosmetyczny jest jedynie niewielkim źródłem mikrozanieczyszczenia ścieków komunalnych w UE i nie może ponosić odpowiedzialności za mikrozanieczyszczenia, których nie wytwarza. Mamy nadzieję, że opinia rzeczniczki generalnej wskazująca na uwzględnienie zarzutów dotyczących naruszenia zasady „zanieczyszczający płaci”, a także zasad równego traktowania i proporcjonalności, oraz na stwierdzenie nieważności art. 9 ust. 1 i załącznika III do dyrektywy, to początek nowego etapu prac nad dyrektywą ściekową – komentuje Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Zdaniem rzeczniczki generalnej Polska przekonująco zakwestionowała uzasadnienie spornej regulacji i przedstawiła dowody wskazujące, że w toku prac nad dyrektywą UWWTD niedoszacowano mikrozanieczyszczeń pochodzących z innych produktów.

W opinii zwrócono również uwagę, że unijny prawodawca nie wyjaśnił, dlaczego systemem rozszerzonej odpowiedzialności producenta nie objęto innych sektorów. Część danych wykorzystanych podczas przygotowywania przepisów była natomiast niemożliwa do zweryfikowania lub budziła wątpliwości, których nie przeanalizowano w wystarczającym stopniu.

Spór o rzeczywisty udział kosmetyków w mikrozanieczyszczeniach

Obecny system ROP w ramach UWWTD przypisuje sektorowi kosmetycznemu część odpowiedzialności za finansowanie dodatkowego oczyszczania ścieków z mikrozanieczyszczeń. Branża od początku kwestionuje metodologię, na której oparto ten mechanizm.

Jak wskazuje Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, badania przeprowadzone przez DHI, ECT Oekotoxikologie i Ricardo oraz weryfikacja Cosmetics Europe wskazują, że udział kosmetyków w mikrozanieczyszczeniach ścieków komunalnych może wynosić około 1–2 proc. lub mniej. Do podobnego wniosku prowadzi recenzowane naukowo badanie opublikowane w czasopiśmie Environmental Sciences Europe.

Branża podważa natomiast wartość 26 proc. wskazaną w ocenie skutków regulacji Komisji Europejskiej. Według jej przedstawicieli została ona wyliczona na podstawie danych obejmujących m.in. substancje zakazane, substancje niestosowane w kosmetykach, takie jak środek owadobójczy permetryna, oraz substancje powszechnie występujące, w tym popularne tłuszcze spożywcze, które zostały przypisane wyłącznie jednemu sektorowi.

Branża oczekuje nowej oceny skutków regulacji

Polska branża kosmetyczna, wspólnie z organizacjami i przedsiębiorstwami z innych krajów europejskich, oczekuje teraz reakcji Komisji Europejskiej.

Parlament Europejski zwrócił się o przeprowadzenie do końca 2026 r. nowej oceny skutków regulacji. Zdaniem branży powinna ona przede wszystkim zidentyfikować substancje rzeczywiście obecne w ściekach komunalnych, zweryfikować koszty ich usuwania oraz prawidłowo przypisać odpowiedzialność zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego postuluje wykorzystanie rzetelnej i przejrzystej metodologii, zaangażowanie Europejskiej Agencji Środowiska jako niezależnego autorytetu naukowego oraz udział zainteresowanych stron w konsultacjach. Organizacja oczekuje również uwzględnienia danych wskazujących na 1–2-procentowy udział kosmetyków w mikrozanieczyszczeniach.

„Sprawiedliwy, skuteczny i neutralny sektorowo”

Dobry system ROP wg branży kosmetycznej? Sprawiedliwy, skuteczny, oparty na konkretnych substancjach i neutralny sektorowo. Obejmujący wszystkich, którzy przyczyniają się do emisji mikrozanieczyszczeń w ściekach i mobilizujący każdy sektor do wysiłków na rzecz podnoszenia jakości wody. Wierzymy, że dzisiaj wchodzimy wreszcie na właściwą drogę do osiągnięcia tego celu. Mamy nadzieję, że sąd uwzględni niezależną opinię rzeczniczą, potwierdzającą przygotowanie dyrektywy bez odpowiedniej oceny merytorycznej – podsumowuje Żerańska.
 

O Polskim Związku Przemysłu Kosmetycznego
Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego reprezentuje przedsiębiorców branży kosmetycznej i od 24 lat uczestniczy w procesie stanowienia prawa dotyczącego sektora. Współpracuje z instytucjami administracji polskiej i europejskiej, wspiera rozwój rynku oraz promocję eksportu polskich kosmetyków. Związek należy do Cosmetics Europe oraz Konfederacji Lewiatan. Prowadzi również działania edukacyjne i szkoleniowe dla firm, a od 20 lat realizuje projekt społeczny Fundacja Piękniejsze Życie. Organizacja skupia blisko 280 firm, w tym producentów i dystrybutorów kosmetyków, laboratoria, firmy doradcze, ośrodki dydaktyczne oraz dostawców opakowań i surowców. Wśród członków znajdują się zarówno startupy i rodzinne przedsiębiorstwa, jak i duże międzynarodowe koncerny oraz największe polskie firmy kosmetyczne.
fot. getty images