Mamy mnóstwo silnych, polskich brandów kosmetycznych, które mogą z powodzeniem konkurować z markami koreańskimi, amerykańskimi czy francuskimi. I mimo że nie mamy powodów do kompleksów, to jednak przysłowie „cudze chwalicie, swego nie znacie” wciąż jest aktualne.
– Problemem nie jest potencjał, tylko brak spójnej strategii i systemowego wsparcia. Brakuje podejścia, które łączyłoby firmy w ramach jednego kierunku, w formie stowarzyszenia, czy fundacji, która mogłaby zajmować się promocją i edukacją. W takim modelu naturalne byłoby włączenie instytucji publicznych, w tym ministerstw. Same firmy nie są w stanie udźwignąć całości kosztów i działań. Granty czy programy wsparcia często są jednorazowe i nie tworzą długofalowej strategii – ocenia Maciej Tęsiorowski.
Przykładem są np. wyjazdy targowe, które są wartościowe, ale niewystarczające bez szerszej koncepcji.
– Na dużych targach, polskie marki są jednymi z wielu i bez wspólnej narracji trudno się im wyróżnić. Można myśleć o budowaniu międzynarodowej rozpoznawalności np. polskich kosmetyków jako kategorii. Wymaga to jednak planu, koordynacji, kompetencji i stabilnego finansowania – wylicza Łukasz Kołodziejek.
– Polska bywała kojarzona z wódką, ale to nie musi być jedyny kierunek narracji. Problem w tym, że nie mamy jasno zdefiniowanej strategii, kim chcemy być jako kraj i marka. To musi wynikać również z decyzji politycznych i gospodarczych. Nie możemy być wszystkim po trochu. Dziś dużo mówi się o „made in Poland”, ale nadal brakuje spójnej narracji. I to mimo że mamy swoje mocne punkty, na przykład branżę beauty, która jest prawdziwą perełką na skalę światową. Powstaje wiele polskich marek tworzących wysokiej jakości produkty, ale często wiedza o tym nie wychodzi poza nasz rynek. Problem polega na tym, że te atuty są rozproszone i nieopowiedziane jako całość. A regulacje i brak spójnej strategii dodatkowo utrudniają rozwój – wylicza Maciej Tęsiorowski .
Jego zdaniem, jeżeli będziemy tłumić kreatywność i przedsiębiorczość, to staniemy się głównie rynkiem zbytu i miejscem dystrybucji.