Marka Creed wprowadza do swojego portfolio nową kompozycję haute parfumerie – Wild Vetiver. To zapach, który zamiast opowiadać o perfekcji, wybiera coś ciekawszego: kontrolowany luz. Inspiracją jest angielskie garden party, gdzie elegancja nie musi się napinać, a natura robi swoje.
W centrum tej historii stoi wetiwer – składnik, który Creed zna na wylot i od lat interpretuje po swojemu. Tu dostaje nową rolę: mniej „klasycznego gentlemana”, więcej swobodnego bywalca ogrodu. Kompozycja balansuje między dopracowaniem a lekkością – i robi to bez wysiłku.
Zapach otwierają jagody timur – cytrusowo-korzenne, lekko nieoczywiste, wprowadzające nutę zamieszania. Dalej robi się bardziej miękko: róża stulistna w sercu dodaje zielonej, świeżej objętości, podbitej geranium i akordem czarnej porzeczki. A potem wchodzi wetiwer – trawiasty, elegancki, ale nieprzesadnie grzeczny. Towarzyszą mu cedr i amberwood, które spinają całość w nowoczesną, drzewno-kwiatową strukturę.
Całość pachnie jak dzień, który płynie bez planu, ale dokładnie tak, jak trzeba.
Nie bez znaczenia jest też zaplecze: Creed pracuje z dostawcą olejku wetiwerowego działającym od lat 60., współpracującym bezpośrednio z rolniczymi spółdzielniami. To nie jest przypadkowy składnik – tylko dobrze znana, kontrolowana jakość.
Na poziomie formy marka idzie w kierunku obiektu pożądania: szmaragdowy flakon uzupełnia limitowany, zielony atomizer ze skóry, który można napełniać. Trochę gadżet, trochę statement.
Jak pachnie Wild Vetiver?Zapach dostępny jest w perfumeriach Douglas i na douglas.pl oraz w wybranych prywatnych perfumeriach niszowych.