Marka Pixi, dotąd kojarzona przede wszystkim z makijażem i pielęgnacją rozświetlającą, ogłasza wejście w nową kategorię produktową. 3 listopada 2025 roku zadebiutuje linia Pixi Perfume – trio wód perfumowanych: Fig, Rose i Mimosa. Zapachy będą dostępne wyłącznie w butikach marki oraz jej sklepie online.
To kolejny przykład, jak marki beauty wywodzące się z kolorówki lub pielęgnacji szukają nowych źródeł wzrostu w dynamicznie rozwijającym się segmencie zapachów. Trend ten w ostatnich latach wyraźnie przyspieszył – konsumenci coraz częściej traktują perfumy jako element własnego stylu i poprawy nastroju.
Nowa kategoria, ta sama filozofiaPixi Perfume to kolekcja zapachów zaprojektowanych zgodnie z filozofią marki – łączenia troski o skórę z dobrym samopoczuciem i naturalnym blaskiem. Kompozycje powstały na bazie ekstraktów roślinnych i składników o działaniu równoważącym, co ma podkreślać ich wellnessowy charakter.
Noszone osobno mają emanować subtelną pewnością siebie, a łączone – tworzyć indywidualny, osobisty podpis zapachowy.
Pixi Fig – ciepły, kremowy i kojący, z nutami cytrusów, liści figi i irysa.
Pixi Rose – świeży i romantyczny, łączący różę z cytryną, lilią i jaśminem.
Pixi Mimosa – promienny i energetyczny, z akordami zielonych liści, gruszki, fiołka i bursztynu.
„Od początku Pixi tworzy produkty, które mają dawać poczucie piękna i pewności siebie. Zapach to naturalne przedłużenie tej idei” – mówi Petra Strand, założycielka marki i makijażystka.
Wejście w kategorię perfum to dla Pixi logiczny krok rozwojowy. Wzrost znaczenia zapachów jako elementu codziennego rytuału pielęgnacyjnego sprawia, że scent jako przedłużenie tożsamości marki staje się jednym z kluczowych kierunków dla wielu brandów z segmentu masstige i premium indie.
Pixi wpisuje się tym samym w szerszy ruch marek beauty, które dywersyfikują portfolio – od Glossier po Rare Beauty – wprowadzając własne linie zapachowe jako narzędzie budowania emocjonalnej więzi z klientem.