W codziennych rytuałach liczy się regularność, a nie ilość. Czasami jedna zmiana w codziennej rutynie pielęgnacyjnej potrafi sprawić ogromną różnicę. Oto top pięć nawyków, z których można wybrać choćby jeden, aby uzyskać zaskakujący efekt.
Oczyszczający szampon Express Effect
Ten kosmetyk oczyszcza bez skrupułów, „wymiatając” nie tylko miejskie zanieczyszczenia, ale także pozostałości suchych szamponów czy produktów do stylizacji.
Nie należy stosować go częściej niż raz na 1-2 tygodnie, aby nie pozbawić skóry głowy naturalnej warstwy hydrolipidowej. Głęboki reset skóry i włosów przywróci pasmom lekkość, a także sprawi, że kolejne kroki pielęgnacyjne przyniosą lepszy efekt.
Z wcierką, która nie obciąża włosów, ładnie pachnie, a do tego sprawia, że włosy dłużej pozostają świeże, wcierkowanie staje się przyjemnym codziennym rytuałem.
Balansująca wcierka do skóry głowy Detox & Hydration zapewnia skórze głowy optymalne nawilżenie, poprawia kondycję pasm, a ograniczając nadmierne wydzielanie sebum sprawia, że włosy są bardziej odbite u nasady i pełne objętości.
Jeden solidny zabieg tygodniowo potrafi zdziałać więcej niż codzienne „byle jak”. Wybierz maskę, która będzie miała w swoim składzie to wszystko, co włosy lubią najbardziej, czyli naturalne oleje i składniki nawilżające.
Warto wypróbować Naturalną maskę Hydration & Smoothness, która jest bogata w drogocenny olej z czarnuszki, olej z pestek dyni i kwas hialuronowy. To zastrzyk nawilżenia, energii i blasku. Co ważne - można ją stosować również na skórę głowy.
Końcówki włosów to najbardziej wrażliwa ich część, która najszybciej zdradza stan pasm. Dwie krople serum dziennie i włosy wyglądają na bardziej zadbane, nawet wtedy, gdy nie miałaś czasu na pełną stylizację. To drobny nawyk, a efekt murowany - końcówki nie będą przesuszone, przestaną się elektryzować i rozdwajać.
Regenerujące serum na końcówki włosów Repair & Shine dzięki połączeniu olejów: musztardowego, ze słodkich migdałów oraz silikonów tworzy powłokę, zabezpieczającą włosy przed uszkodzeniami.
Stylizacja włosów na ciepło – zawsze z termoochroną W przypadku termoochrony nie ma miejsca na kompromisy. Wysoka temperatura realnie niszczy włosy - przesusza je, osłabia i sprawia, że tracą blask oraz elastyczność. Dlatego za każdym razem sięgając po suszarkę, prostownicę czy lokówkę, spray termoochronny powinien być nawykiem. To szybki gest, który tworzy barierę ochronną i pomaga ograniczyć negatywny wpływ ciepła.
Termoochronny Spray Thermo Protect zabezpiecza włosy przed temperaturą nawet do 230 stopni. Zawiera w składzie trehalozę, która chroni pasma przed przesuszeniem, kojąco-regenerujący panthenol oraz ekstrakt z rukwi wodnej o dzianiu antyoksydacyjnym