MENU zamknij MENU

Wszystko o polskiej branży kosmetycznej

Czas na plażę – rynek kosmetyków słonecznych
Czas na plażę – rynek kosmetyków słonecznych

Sezon na opalanie nie jest w Polsce długi, ale to właśnie kosmetyki z ochroną przeciwsłoneczną są tą kategorią, o którą toczy się rynkowa gra w okresie wiosenno-letnim.

Jest na naszym rynku kilka firm od wielu lat kojarzonych z mocną pozycją w „opalance”, ale niemal każdego roku wchodzą w ten segment inne firmy specjalizujące się w pielęgnacji. Większość rozmówców uważa, że kluczowe dla sukcesu w tej kategorii jest zaufanie do marki, na które pracuje się latami, ale nasi eksperci podkreślają też znaczenie innowacyjności oferowanych produktów. Perspektywy rozwoju tego segmentu wydają się wciąż obiecujące, głównie z uwagi na wzrastającą świadomość konsumentów.

Kategoria sezonowa, ale nęcąca
Skąd to zainteresowanie firm wybitnie sezonową kategorią? Do tego jeszcze narażoną na słabszy sezon i widmo zwrotów, jeśli pogoda okaże się kiepska...

Rozszerzenie portfolio o kategorię produktów do opalania jest sposobem na organiczny wzrost firmy bez większych barier wejścia, więc wydawałoby się, że bez znaczącego zaangażowania można poprawić wyniki finansowe. Jednak należy mieć na uwadze, że jest to kategoria rządząca się swoimi prawami i silnie uzależniona od nieprzewidywalnej w naszym klimacie pogody

– mówi Patrycja Abram, brand manager marki Kolastyna (Sarantis). Jej zdaniem w kategorii produktów do opalania/po opalaniu tort został już podzielony. - Raczej trzymamy się w stałym składzie z drobnymi przetasowaniami w rankingach sprzedażowych – dodaje. Natomiast każda z marek obecnych z produktami do opalania stara się uatrakcyjnić swoją ofertę z rozpoczynającym się sezonem: a to proponując nowe funkcjonalne opakowania, nowe składniki czy dodatkowe korzyści wynikające z użycia danych formuł.

Magnesem tej kategorii jest jej rosnący potencjał.

Kosmetyki ochronne są produktami sezonowymi, ale ich potencjał sprzedażowy jest duży. Polacy coraz chętniej podróżują oraz spędzają czas wolny w słonecznych regionach świata. Z drugiej strony mają coraz większą świadomość tego, jak ważna jest ochrona skóry przed szkodliwym promieniowaniem. To właśnie te elementy przemawiają za inwestowaniem w ten segment rynku kosmetycznego

– uważa Magdalena Koćwin, brand manager Bielenda Kosmetyki Naturalne.


Opalanie w liczbach
W ubiegłym roku na kosmetyki do opalania/po opalaniu/samoopalacze Polacy wydali ponad 190 mln zł według wyliczeń firmy Euromonitor International. To oznacza wzrost w porównaniu do poprzedniego sezonu o prawie 8 mln zł. Na kosmetyki z ochroną UV dla dorosłych wydaliśmy 90,3 mln zł, na produkty po opalaniu – 22,5 mln zł, a na samoopalacze – 47,1 mln zł (w tym przypadku nastąpił nieznaczny spadek). Natomiast wydatki na kosmetyki z ochroną UV dla dzieci wyniosły 30,9 mln zł (wzrost o ponad 2 mln zł). Przewidywania firmy badawczej są optymistyczne: w 2017 roku kwoty przeznaczone na opalanie jeszcze wzrosną do około 197,6 mln zł. Silną pozycję w kategorii kosmetyków słonecznych mają takie marki, jak: Dax Sun, Nivea, Soraya, Lirene, Kolastyna, Ziaja, Bielenda.


Świadomość konsumencka
Eksperci przekonują, że Polacy coraz bardziej świadomi są tego, że przed słońcem należy się właściwie zabezpieczać kosmetykiem fotoochronnym. To nie oznacza jednak, że ta wiedza jest powszechna. Zresztą wystarczy przyjrzeć się podczas badań terenowych, jak korzystamy z kosmetyków na plaży. Na pewno Polki są odpowiedzialnymi matkami, bo dzieci najczęściej wysmarowane są dokładnie kosmetykami z 50-tką SPF (choć dermatolodzy kręcą nosem, że maluchy i tak zbyt długo przebywają w pełnym słońcu). Ta szczególna dbałość o fotoprotekcję wśród najmłodszych jest naprawdę ważna: niestety oparzenia słoneczne w dzieciństwie zwiększają ryzyko czerniaka w wieku dorosłym.

W przypadku dorosłych z tym bywa już różnie. Można zauważyć, że w praktyce kosmetyki fotoochronne aplikujemy zbyt oszczędnie i zbyt rzadko. I to właśnie skłania dermatologów do zalecania wysokich filtrów, choć gdybyśmy używali ich nieco wiecej i nieco częściej wielu z nas wystarczyłaby do ochrony SPF 15 czy 20. Oczywiście im bardziej południowa i bliższa równikowi destynacja lub wakacje spędzamy w wysokich górach, tym bezpieczniej jest jednak chronić skórę kosmetykiem z wysoką ochroną UV.

Ciekawa jest argumentacja konsumentów. Niektórzy – mimo bardzo jasnej skóry wymagającej wyższej fotoochrony – pryskają na skórę olejek z niskim SPF, obawiając się, że wyższa ochrona nie zapewni im pożądanej opalenizny. Są też wciąż postawy ultra-skrajne: osoby, które z różnych względów w ogóle nie stosują zabezpieczenia. Najczęściej tłumaczą to właśnie chęcią szybkiego uzyskania opalenizny (zwłaszcza w polskich warunkach, gdy lato bywa chimeryczne), a od niedawna niektórzy dokładają argument o niedoborze witaminy D3, której wrogiem są właśnie filtry. W tym ostatnim przypadku naukowcy jednak przekonują, że kosmetyk ochronny nie wpływa istotnie na zmniejszenie jej syntetyzowania w skórze, a dla dziennej dawki wystarczy 15 minut ekspozycji słonecznej. To najczęściej tyle czasu, ile wynosi spacer na plażę czy śniadanie zjedzone na tarasie hotelu.

Natomiast ta polska tęsknota za brązem skóry daje dobre paliwo… przyspieszaczom opalania, po które coraz chętniej sięgamy. Jest jednak grupa konsumentów, dla których ważny jest nie tylko wysoki poziom fotoprotekcji, ale też skład produktów i rodzaj filtrów - to osoby ze skórą wrażliwą, które bardzo skrupulatnie wybierają kosmetyki z ochroną UV. Najczęściej sięgają one po dermokosmetyki, zakładając, że to lepszy wybór przy wymagającej i kapryśnej skórze. Warto jednak zauważyć, że w ogóle rośnie grupa konsumentów deklarująca, że ich skóra jest wrażliwa. To wpływa, że producenci kosmetyków szerokiej dystrybucji, rozszerzają swoje linie o kosmetyki stworzone specjalnie z myślą o skórze wrażliwej.


Kosmetyki wybitnie urlopowe?
Podejście polskich konsumentów do kosmetyków z ochroną słoneczną jest bardzo sezonowe, co podkreśla Agnieszka Kobylińska, band manager Nivea Sun:

W Polsce ochrona przeciwsłoneczna to nadal temat kojarzony z latem i wakacyjnymi wyjazdami. Duża część społeczeństwa traktuje używanie kosmetyków przeciwsłonecznych jako ochronę w czasie długich godzin spędzanych na plaży i zapomina o ochronie na co dzień, a także poza ścisłym sezonem letnim. Co cieszy, świadomość jest co prawda niska, ale jednocześnie obserwujemy stały jej wzrost. Przyczyniają się do tego m.in. działania edukacyjne prowadzone przez marki kosmetyczne

– mówi ekspertka.

To właśnie te działania spowodowały jednak wzrost świadomego i odpowiedzialnego korzystania ze słonecznych kąpieli.

Zauważamy zmianę preferencji odnośnie wartości filtrów ochronnych: cztery-pięć lat temu naszymi bestsellerami była emulsja do opalania SPF 10 oraz olejek SPF 6, aktualnie najlepiej sprzedającymi się produktami są emulsja SPF 20, emulsja SPF 30 oraz olejek SPF 10  

– informuje Patrycja Abram

Jest więc pewien progres w kwestii racjonalnego opalania, ale kropki w temacie edukacji postawić nie można. - Zdarza nam się podczas eventów nadmorskich organizowanych przez naszą markę spotkać jeszcze plażowiczów, którzy z premedytacją rezygnują z preparatów ochronnych, bo nie mogą doczekać się opalenizny. Z drugiej jednak strony jesteśmy świadkami pieczołowicie podejmowanych decyzji przy sklepowej półce z dogłębną analizą wartości filtrów czy składników  – zauważa Abram. Jej zdaniem coraz więcej Polaków wie, że korzystanie ze słońca należy rozpocząć od produktów z wysoką ochroną, aby stopniowo, w miarę przyzwyczajenia skóry do promieni słonecznych, przejść na niższe filtry.

Pracujemy usilnie nad uświadomieniem, że bardzo istotna w skutecznej ochronie skóry jest ilość kosmetyku, jaką zużywamy oraz częstotliwość aplikacji. Dzięki akcjom edukacyjnym pada coraz więcej nieuzasadnionych mitów dotyczących opalania

– podkreśla brand managerka firmy Sarantis.


Przekonać do racjonalności
No właśnie... Wszyscy przyznają, że wciąż warto edukować społeczeństwo. Tylko jak? Straszyć czerniakiem? Przyspieszonym fotostarzeniem? Oparzeniami słonecznymi?  Producenci idą raczej w kierunku uświadamiania, jak opalanie uczynić bezpieczniejszym. By przyjemność korzystania ze słońca pozostała przyjemnością, a nie cierpieniem z powodu oparzeń skóry czy groźnymi dla zdrowia skutkami odłożonymi w czasie. Do kobiet przemawia też argument, że fotoprotekcja zapobiega przedwczesnemu starzeniu się.

Ciągle dbamy o edukację konsumentów. Korzystamy z naszego wieloletniego doświadczenia, nieustannie doskonalimy nasze produkty, tak by ich stosowanie było przyjemne i wygodne. Oprócz tego współpracujemy z fundacjami i od lat propagujemy bezpieczne korzystanie z kąpieli słonecznych

– mówi Jolanta Kamińska, senior product manager Dax Cosmetics.

Edukacyjna misja bliska jest także Nivea Sun.

Od lat regularnie organizujemy letnie eventy na nadbałtyckich plażach, podczas których edukujemy setki tysięcy osób odnośnie właściwego zabezpieczania skóry przed słońcem. Prowadzone są także działania informacyjne w Internecie – w miejscu z którego wiedzę czerpie ogromna rzesza młodych ludzi, którzy szczególnie lubią korzystać ze słońca w trakcie wakacji

– deklaruje Agnieszka Kobylińska.

Niektóre marki współfinansują także badania skóry w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu.

fot. AveneInnowacje
W tej kategorii są one niezwykle istotne, bo badania nad wpływem słońca na skórę trwają nieustannie. Do tej pory na opakowaniach widniały głównie informacje, że produkt chroni przed promieniowaniem UVA i UVB. Od niedawna, a szczególnie widoczne jest to w tym sezonie, kilka marek wprowadza zakres ochrony – IR. Okazuje się bowiem, że dla skóry, zwłaszcza naczynkowej i wrażliwej, szkodliwe jest również promieniowanie podczerwone (IR – InfraRed). Światło podczerwone dociera do najgłębszych warstw skóry. Jego działanie dotyka w szczególności skórę właściwą i jej komórki - fibroblasty. Pod wpływem promieniowania podczerwonego rośnie w nich aktywność enzymów o nazwie metaloproteinazy, które niszczą włókna kolagenowe,  co przyczynia się do powstawania zmarszczek. Promieniowanie podczerwone nasila także negatywne działanie promieniowania UVA i UVB, wywołując w skórze – poprzez wytwarzanie wolnych rodników – zmiany o charakterze zapalnym. W efekcie powstają przebarwienia, zaczerwienienia, a także zmarszczki. Ostatnie doniesienia naukowe wskazują również na związek pomiędzy promieniowaniem podczerwonym a zwiększonym ryzykiem rozwoju raka skóry. Pojawiają się także publikacje naukowe związane z negatywnym wpływem na skórę wysokoenergetycznego światła widzialnego. Niektóre składniki w kosmetykach do opalania dobrano więc tak, by mogły neutralizować niekorzystne działanie na DNA komórek również tego rodzaju promieniowania. Oznaczone będą na opakowaniach skrótami VL lub HEV. Te zobaczymy u lidera kategorii - firmy Dax Cosmetics oraz debiutanta w kategorii - w firmie Janda. Farmona w linii Sun Balance postawiła na innowację w postaci aktywatora witaminy D - posunięcie słuszne, zważywszy, jak bardzo temat niedoborów tej witaminy porusza ostatnio użytkowników. Innowacją marki Nivea na ten sezon są kosmetyki ochronne, które nie powodują zażółcania tkanin. Coraz więcej firm decyduje się również na informowanie konsumentów o dodatkowych składnikach dodanych do produktów do opalania/po opalaniu, które kondycjonują skórę.

W tym sezonie
Oczywiście, jaki będzie to sezon, dopiero się przekonamy. Majówka, która jest takim momentem, kiedy na półkach drogerii pojawiają się produkty z ochroną UV, w tym roku rozczarowała. Pogoda nie dopisała. Mamy nadzieję, że lato będzie długie i gorące, co przełoży się na większe zyski producentów i detalistów. Ważna jest oczywiście właściwa ekspozycja tych produktów w sklepach.

Są to tzw. produkty impulsowe,  czyli kupowane często tuż przed samym wyjazdem. Dlatego powinny być w zasięgu wzroku i ręki klienta. Powinny być łatwo dostępne i dobrze wyeksponowane. W miejscowościach wypoczynkowych powinny być znajdować się na witrynach i ladzie sklepowej

– doradza Magdalena Koćwin (Bielenda).

Konsument dziś lubi mieć wybór więc, jak dodaje Agnieszka Kobylińska, dobrze tak zaplanować ofertę, aby dostępne w niej były różne formuły (balsamy, olejki, mleczka) jak również szeroki przekrój filtrów SPF oraz produkty dla dzieci.

Eksperci o rynku kosmetyków z ochroną UV i po opalaniu: co mu służy, po jakie produkty najchętniej sięgają Polacy, jakie innowacje powinny zainteresować konsumentów i jak zbudować dobrą półkę na lato...

PATRYCJA ABRAM, BRAND MANAGER SARANTIS (KOLASTYNA)
Bez wątpienia kluczowym czynnikiem wpływającym na dobrą odsprzedaż produktów do opalania jest piękne, słoneczne i długie lato! Konsumenci chętnie korzystają z promocji zarówno cenowych, jak i typu „drugi produkt gratis”, chociaż elastyczność cenowa produktów specjalistycznych jest niższa niż kosmetyków pielęgnacji codziennej. Myślę, że nie bez znaczenia jest również zaufanie klientów do konkretnej marki i lojalny zakup. Na pewno sprzedaż wspiera również dobrze zaplanowania kampania reklamowa i edukacyjna.

JOLANTA KAMIŃSKA, SENIOR BRAND MANAGER DAX SUN
W sezonie 2017 wprowadziliśmy do oferty innowacyjną linię Dermo Line – serię hipoalergicznych produktów do cery wrażliwej i naczynkowej, które chronią przed promieniowaniem UVB i UVA w pełnym zakresie fali oraz przed promieniami IR i HEV. W naszej standardowej ofercie pojawiły się również produkty o wysokich SPFach w opakowaniach typu triger. Sprzedaż tej kategorii jest ściśle powiązana z pogodą. Ale rokrocznie najlepiej spośród wszystkich produktów sprzedają się te o wysokich faktorach SPF 30 oraz SPF 50. Jeśli chodzi o konsystencję to konsumenci przede wszystkim preferują balsamy i emulsje. Szczyt sprzedaży zaczyna się w maju, kiedy zazwyczaj pojawiają się pierwsze bardzo słoneczne i gorące dni i trwa mniej więcej do końca lipca.

AGNIESZKA KOBYLIŃSKA, BRAND MANAGER NIVEA SUN
Z pewnością duża część konsumentów wybiera markę ze względu na zaufanie do niej. Budowanie zaufania wiąże się ze skutecznością produktów. Innowacyjne rozwiązania, które ułatwiają korzystanie z produktu i wzmacniają jego działanie to również ważny element, mający wpływ na wybory klientów. NIVEA od lat znajduje się w ścisłej czołówce kategorii, co bardzo nas cieszy, ponieważ pokazuje zaufanie jakim stale obdarzają nas konsumenci. Ważne jest, aby odpowiednio wcześnie zaplanować ekspozycję tych produktów w sklepie – warto przygotować ją już przed startem sezonu letniego, ponieważ ochronne kosmetyki konsumenci mogą zabierać na pierwsze wiosenne wyjazdy.  Dobrze także tak zaplanować ofertę, aby dostępne w niej były różne formuły (balsamy, olejki, mleczka) jak również szeroki przekrój filtrów SPF oraz produkty dla dzieci. Konsumenci chętnie sięgną też po innowacyjne formuły, które gwarantują skuteczność i wygodę stosowania, takie jak produkty NIVEA SUN, które łączą skuteczną ochronę przeciwsłoneczną z formułą, która chroni ubrania przed powstawaniem plam i zabrudzeń.

MAGDALENA KOĆWIN, BRAND MANAGER BIELENDA KOSMETYKI NATURALNE
W segmencie kosmetyków ochronnych każdego roku wprowadzane są nowe rozwiązania. W tym zakresie nie różni się on od pozostałych kategorii. Rozwój związany jest przede wszystkim z ochronnym aspektem kosmetyku. Nie mniej ważne jest wprowadzanie nowych formuł. Preparaty Bielenda Bikini nie tylko chronią przed promieniami UVA i UVB, ale także zabezpieczają przed promieniowaniem podczerwonym IR-A. Są przy tym wodoodporne i nie tracą swoich właściwości po kontakcie z chlorem czy piaskiem.  Wśród innowacyjnych produktów z linii Bikinii na pewno warto zwrócić uwagę na Balsam po opalaniu z naturalnymi olejkami eterycznymi, który  nie tylko łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia wywołane nadmierną ekspozycją na słońcu, ale także  ogranicza uczucie swędzenia i pieczenia po ukąszeniach owadów. Innowacyjnym produktem z pewnością jest również  Mgiełka chłodząca do ciała Ice Cold, która błyskawicznie łagodzi podrażnienia skóry  po opalaniu, a jej lekka formuła sprawia, że natychmiast się wchłania. Podobną formułę ma Ultra lekkie Kokosowe mleczko do opalania SPF 50 do aplikacji sprayem. Szybko się wchłania i jest bardzo wygodne w stosowaniu.

JOANNA KOWALCZUK, KIEROWNIK MARKETINGU ZIAJA
Stosowanie preparatów z filtrami staje się już oczywistością. Skuteczna ochrona przeciwsłoneczna jest podstawą letniej pielęgnacji. Preparaty słoneczne dostępne są w ofercie Ziaja przez cały rok. Jest to ważne ze względu na rosnącą grupę osób wypoczywających w słonecznych krajach w różnych porach roku. Firma ziaja oferuje 16 produktów słonecznych z serii sopot sun, 5 z serii ziajka oraz 3 kremy do twarzy ziaja med z kuracji ochronnej UVA +UVB z SPF 50+. W 2017 roku rozszerzamy ofertę słoneczną o dwa nowe produkty dla dzieci- mleczka w sprayu SPF 30 oraz po opalaniu. Nowością ziaja med jest krem SPF 50+ tonujący w odcieniu jasnym. Oferta sopot sun kierowana jest do całego rynku. Będzie wsparta promocjami konsumenckimi oraz materiałami POS. Planujemy również przeprowadzenie działań marketingowych z wykorzystaniem narzędzi on-line (reklamy, konkursy, media społecznościowe). Jak co roku, zapraszamy również na letnie stoiska Ziaja w miejscowościach wypoczynkowych.

ZOFIA KOT – RŻANEK, BRAND DEVELOPMENT MANAGER SORAYA
W miesiącach wiosennych i letnich, na półkach sklepowych nie może zabraknąć kosmetyków do pielęgnacji słonecznej. Najwięcej miejsca na półce powinny zajmować produkty ochronne z filtrami przeciwsłonecznymi. Konsumenci poszukują takich, które oprócz filtrów SPF zawierają dodatkowe składniki nawilżające i pielęgnacyjne. Warto zaopatrzyć się w kosmetyki z różnym stopniem ochrony, aby klienci mogli je dobrać w zależności od typu karnacji i potrzeb. Nie należy zapominać o kosmetykach ochronnych przeznaczonych dla dzieci, które zawierają łagodne składniki pielęgnacyjne dostosowane do potrzeb delikatnej skóry najmłodszych. Drugą ważną grupą produktów są kosmetyki po opalaniu. Warto zaopatrzyć się w produkty typu SOS z dodatkiem d-pantenolu łagodzącego podrażnienia po oparzeniach słonecznych, jak i w kosmetyki utrwalające i podkreślające opaleniznę


# Raporty tematyczne
baner wewnętrzny

OFERTY PRACY

Sprawdź i aplikuj!

Beauty of Science - menadżer sprzedaży i marketingu - Wrocław Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris - Młodszy Specjalista ds. pozyskiwania danych i prognozowania sprzedaży Makear - specjalista ds. marketingu/Wrocław Henkel Polska - Program Rozwojowy w Dziale Marketingu Beauty Care Beauty In - Specjalista ds. marketingu Bielenda Kosmetyki Naturalne - Specjalista ds. Eksportu Młodszy Inżynier Projektu - Beiersdorf Manufacturing Poznań L'Erbolario - Konsultantka ds. Urody i Sprzedaży mutex/ocfipreoqyfb/mutex Health & Beauty Care - Project Manager mutex/ocfipreoqyfb/mutex Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris: Młodszy Specjalista ds. Obsługi Klienta – Rynki Międzynarodowe mutex/ocfipreoqyfb/mutex Coty Polska - Młodszy kierownik ds. kluczowych klientów FK Pollena Ewa SA - Specjalista ds. marketingu Agencja pośrednictwa pracy - Product Manager (branża kosmetyczna i/lub farmaceutyczna) Laboratorium Kosmetyczne Floslek - Specjalista ds. marketingu La Rive - Przedstawiciel handlowy ds. rynku tradycyjnego i nowoczesnego MPS Koszalin - Kierownik Działu Kontroli Jakości MPS Koszalin - Specjalista ds. sprzedaży butelek z tworzyw sztucznych Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris - Kierownik Produktu Kontigo - Kierownik Sklepu Eveline Cosmetics - Elektromechanik Tenex - Key Account Manager Rekrutacja ukryta - Marketing Manager Torf Corporation - Manager Produktu Komplex-Torus Młodszy Kupiec Verona Products Professional - Kierownik Sprzedaży Orkla - Przedstawiciel Handlowy/Kosmetyczny Tenex Product Manager Clochee sp. z o.o. - Specjalista ds. Sprzedaży MPS International Sp. z o.o. - Technolog MPS International Sp. z o.o. - Koordynator Sekcji Badań i Rozwoju Laboratorium Kosmetyczne Joanna - Product Manager Dax Cosmetics - Product Manager Clarena - Specjalista ds. Regulacji Superpharm - Konsultant/ka ds. urody, Białystok Hebe Kierownik Sklepu Drogeryjnego

NEWSLETTER

Zapisz się już dzisiaj!

Chcesz być na bieżąco? Nasz newsleter jest dla Ciebie idealny!