Joanna Kowalczuk, Ziaja: Zależy nam na obecności na możliwie wielu rynkach świata

Joanna Kowalczuk, Ziaja: Zależy nam na obecności na możliwie wielu rynkach świata

Jak wyobraża sobie Pani markę Ziaja za pięć lat?

Joanna Kowalczuk: dyrektorka marketingu Ziaja: Nie chciałabym wskazywać konkretnych produktów, które powinny zostać wprowadzone, ponieważ wiele zależy od tego, jakie nowe substancje pojawią się na rynku. Mogę natomiast odwołać się do wypowiedzi wiceprezesa firmy Bartosza Ziai (red. wiceprezes firmy), który powiedział, że chcemy stać się firmą europejską.

Zależy nam na obecności na możliwie wielu rynkach świata. Chcemy zachować wyraźne polskie korzenie, a jednocześnie budować pozycję marki europejskiej. Europa jest na świecie postrzegana jako silny i znaczący region. Chcielibyśmy, aby podobnie odbierano markę Ziaja.

Już teraz często dostaję od znajomych przebywających w różnych częściach świata zdjęcia naszych produktów i całych półek wypełnionych kosmetykami Ziaja. Mam nadzieję, że Ziaja będzie coraz bardziej rozpoznawalna na całym świecie.

Przez trzy dekady marketing kosmetyczny zmienił się niemal całkowicie. Która z tych zmian była dla Pani największa?

Poszczególne zmiany stopniowo się na siebie nakładały, ale największym przełomem było przejście do świata cyfrowego. Możemy dziś bardzo szybko docierać do klienta, a jednocześnie musimy równie sprawnie reagować na jego problemy, potrzeby, oczekiwania i wątpliwości. Komunikacja stała się znacznie bardziej bezpośrednia.

Czy wraz ze zmianą oczekiwań klientów zmieniają się również receptury najbardziej znanych produktów?

Najczęściej zmieniamy wygląd opakowania, grafikę oraz sposób komunikowania produktu, a nie jego zawartość. Mamy receptury stosowane od wielu lat, co nie zmienia faktu, że portfolio marki Ziaja obejmuje również nowoczesne kosmetyki tworzone zgodnie z najnowszymi światowymi trendami.
 

źródło: "Biznes jak wyprawa na szczyt. Joanna Kowalczuk o marce Ziaja i Evereście"; Łukasz Augustyński; all4mom.pl