55% przedstawicieli Gen z kupujących dermokosmetyki wybiera tańsze odpowiedniki produktów premium o porównywalnej jakości. Jednocześnie coraz więcej Polaków stosuje filtry przeciwsłoneczne nie tylko latem, ale przez cały rok.
Rynek dermokosmetyków w Polsce nadal rośnie, jednak coraz wyraźniej widać oznaki jego dojrzewania. Tak wynika z najnowszego raportu PMR Market Experts by Hume’s „Rynek dermokosmetyków w Polsce. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2025-2030”.
W 2025 r. rynek dermokosmetyków w Polsce kontynuował wzrost, choć jego dynamika była umiarkowana. Sprzyjała temu dobra sytuacja finansowa gospodarstw domowych. Realne wynagrodzenia rosły, a część oszczędności zgromadzonych w poprzednich latach zaczęła wracać na rynek konsumencki. W efekcie wzrósł również realny popyt na dermokosmetyki.
– Polski rynek dermokosmetyków nadal ma potencjał wzrostowy, a jednocześnie wchodzi w etap większej dojrzałości. Obserwujemy wyraźną zmianę zachowań konsumentów. Coraz większe znaczenie ma racjonalizacja zakupów, porównywanie składów oraz poszukiwanie produktów oferujących wysoką jakość w atrakcyjnej cenie. To oznacza, że marki muszą dziś konkurować nie tylko wiarygodnością ekspercką, ale również dostępnością, widocznością i wygodą zakupu – mówi Marta Marszałek, Head Pharma & Healthcare Market Analyst w PMR Market Experts / Hume’s Institute.
Jednym z najbardziej widocznych trendów na rynku jest rosnąca popularność tzw. „skincare dupes”, czyli tańszych odpowiedników popularnych produktów. Trend ten rozwija się szczególnie dynamicznie w mediach społecznościowych. A przede wszystkim na TikToku, gdzie influencerzy porównują składy dermokosmetyków i kosmetyków pielęgnacyjnych z ich bardziej przystępnymi cenowo alternatywami.
Eksperci PMR Market Experts by Hume’s wskazują że trend ten najmocniej widoczny jest wśród przedstawicieli Pokolenia z. Aż 55% osób z tej grupy deklaruje, że zamiast droższych dermokosmetyków wybiera tańsze produkty o porównywalnej jakości. Dla porównania podobną postawę deklaruje 43% Millenialsów oraz 35% przedstawicieli pokolenia Baby Boomers.
Co ciekawe, młodzi konsumenci nie odrzucają znaczenia jakości. Wręcz przeciwnie – zwracają na nią szczególną uwagę. Jednocześnie są mniej skłonni płacić wyższą cenę wyłącznie za markę. Wśród przedstawicieli Gen z 61% zgadza się ze stwierdzeniem, że za dermokosmetyk warto zapłacić więcej ze względu na lepszy skład. W pozostałych grupach pokoleniowych odsetek ten przekracza 70%.

Raport wskazuje, że zmienia się również sposób kupowania dermokosmetyków. Choć apteki nadal pozostają ważnym kanałem sprzedaży, ich względna rola systematycznie maleje. Konsumenci coraz częściej wybierają zakupy online oraz drogerie, które skutecznie konkurują szerokością oferty, promocjami i wygodą zakupu.
Rosnące znaczenie modelu omnichannel sprawia, że obecność marki w wielu punktach styku z klientem staje się koniecznością. Konkurencja przesuwa się z eksperckości samego kanału sprzedaży na dostępność produktu, jego ekspozycję oraz komfort zakupów.
– Dla producentów oznacza to potrzebę budowania spójnego doświadczenia zakupowego niezależnie od tego, czy konsument trafia na produkt w aptece, drogerii, sklepie internetowym czy za pośrednictwem mediów społecznościowych – dodaje Marta Marszałek.
Na rynek dermokosmetyków wpływa z pewnością zmiana codziennych nawyków pielęgnacyjnych Polaków. Produkty z filtrem przeciwsłonecznym coraz częściej przestają być kojarzone wyłącznie z wakacjami i urlopem.
Wprawdzie aż 95% użytkowników SPF stosuje ochronę przeciwsłoneczną latem, jednak już 53% sięga po nią także wiosną, a 35% użytkowników stosuje filtry również zimą. Oznacza to, że dla ponad jednej trzeciej korzystających z SPF Polaków ochrona przeciwsłoneczna stała się elementem codziennej pielęgnacji przez cały rok.

Najczęściej chronioną częścią ciała pozostaje twarz. Filtr aplikuje na nią 97% badanych. Znacznie rzadziej chronione są ciało (45%) oraz dłonie (32%).
