P-beauty: polskie marki coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję w pielęgnacji

P-beauty: polskie marki coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję w pielęgnacji

Polska branża kosmetyczna coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na rynku beauty. W najnowszym odcinku programu „Urodomaniaczki by hebe” prowadząca Aleksandra Cedro rozmawia z ekspertką Izabelą Skórką (@conatoskorka) o zjawisku P-beauty.

To trend pokazujący, w jaki sposób polskie marki rozwijają skuteczną pielęgnację opartą na innowacyjnych technologiach, składnikach potwierdzonych badaniami oraz formułach dopasowanych do potrzeb skóry funkcjonującej w naszym klimacie.

P-beauty – pielęgnacja tworzona z myślą o polskich warunkach

Podobnie jak w przypadku K-beauty czy J-beauty, określenie P-beauty odnosi się do charakterystycznych cech rynku kosmetycznego w danym kraju. W tym przypadku chodzi o polskie marki, które opracowują zaawansowane receptury z aktywnymi składnikami, odpowiadające jednocześnie na wyzwania, z jakimi mierzy się skóra w naszej szerokości geograficznej.

Duże wahania temperatur, zanieczyszczenie powietrza czy smog sprawiają, że skóra wymaga szczególnego wsparcia. Coraz więcej rodzimych kosmetyków powstaje właśnie z myślą o tych potrzebach – wzmacniając mikrobiom, odbudowując naturalną barierę ochronną oraz wspierając procesy regeneracyjne naskórka.

Innowacyjne technologie i składniki aktywne

W materiale pojawiają się przykłady produktów pokazujących rozwój polskiej kosmetologii. Jednym z nich jest serum marki BasicLab zawierające adapinoid – nowoczesną pochodną retinoidu. Składnik ten może wspomagać redukcję przebarwień, a przy tym działać łagodniej niż tradycyjny retinol.

Z kolei serum Resibo Total Retinal z 0,1% retinalu wykorzystuje technologię kapsułkowania. Dzięki temu składnik jest stabilniejszy, skuteczniej wnika w skórę i pozostaje bardziej przyjazny również dla cer wrażliwych.

Coraz większe znaczenie w pielęgnacji ma także mikrobiom skóry. W jego równowadze pomagają m.in. żywe probiotyki, obecne np. w regenerującym kremie marki Moliv. Dwufazowa formuła produktu pozwala zachować aktywność bakterii bez konieczności stosowania konserwantów.
Połączenie nauki, natury i pielęgnacji skóry wrażliwej

Rodzime marki coraz częściej łączą składniki pochodzenia naturalnego z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. Przykładem może być peeling kwasowy z linii Hebe Naturals, w którym zastosowano składnik MossCellTec No.1 bazujący na komórkach mchu. Wspiera on regenerację skóry, jej nawilżenie oraz pomaga jej lepiej radzić sobie ze zmianami środowiskowymi.

W nurcie P-beauty istotne miejsce zajmują również kosmetyki o prostych składach, opracowane z myślą o cerze wrażliwej. Przykładem jest pianka do mycia twarzy Solverx z linii Atopic, przeznaczona dla skóry wrażliwej, atopowej oraz skłonnej do trądziku. z kolei nawilżająco-łagodząca mgiełka tonizująca marki Pharmaceris bazuje na formule Sensibiom, która wspiera barierę ochronną skóry i pomaga ograniczać jej reaktywność na czynniki zewnętrzne, takie jak smog czy zmiany temperatur.

W odcinku pojawiają się także polskie kosmetyki o działaniu przeciwstarzeniowym, wykorzystujące składniki znane z profesjonalnych zabiegów pielęgnacyjnych. Jak dokładnie działają i dlaczego zdobywają coraz większą popularność – można dowiedzieć się z najnowszego odcinka „Urodomaniaczek by hebe”.