W portfolio polskiej marki KLOO pojawił się nowy produkt z kategorii fotoprotekcji – Daily Protection SPF 50. To krem nawilżający oparty na mieszanych filtrach przeciwsłonecznych, łączący ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB oraz światłem niebieskim (HEV) z funkcją pielęgnacyjną.
Formuła kremu bazuje na tzw. Pro SPF System, czyli połączeniu filtrów mineralnych (fizycznych) i chemicznych (organicznych). W praktyce oznacza to wykorzystanie dwóch mechanizmów ochrony skóry przed promieniowaniem UV.
Filtry mineralne, takie jak dwutlenek tytanu, działają głównie poprzez odbijanie i rozpraszanie promieniowania UV, częściowo je pochłaniając. Filtry chemiczne absorbują promieniowanie i przekształcają je w ciepło. Łączenie obu typów filtrów pozwala uzyskać szerokopasmową ochronę przy jednoczesnym ograniczeniu typowych niedogodności – takich jak bielenie skóry czy ciężka konsystencja, często kojarzona z filtrami mineralnymi w wysokich stężeniach.
Tego typu rozwiązania są dziś jednym z częściej wybieranych kierunków rozwoju w kategorii SPF – szczególnie w produktach do codziennego stosowania, które mają dobrze współgrać z makijażem i nie obciążać skóry.
Ochrona i pielęgnacja w jednym krokuDaily Protection SPF 50 został zaprojektowany jako lekki krem nawilżający do codziennego użytku. Oprócz filtrów przeciwsłonecznych zawiera składniki aktywne o działaniu pielęgnacyjnym:
Producent deklaruje, że formuła nie pozostawia białego filmu, nie roluje się i może być stosowana również w okolicach oczu. Krem ma nadawać skórze delikatny efekt rozświetlenia (glow) i sprawdzać się jako baza pod makijaż.
Nowość można stosować samodzielnie lub jako kolejny etap pielęgnacji – po serum antyoksydacyjnym czy kremie Healthy Glow z tej samej linii.
Produkt trafił do sprzedaży w drogeriach Rossmann – zarówno stacjonarnie, jak i online – oraz w sklepie internetowym marki.
Wprowadzenie Daily Protection SPF 50 wpisuje się w rosnący segment kremów z wysoką ochroną przeciwsłoneczną do codziennego stosowania, w których SPF przestaje być sezonowym dodatkiem, a staje się stałym elementem pielęgnacyjnej rutyny.