W makijażu coraz wyraźniej widać odwrót od rozbudowanych, wieloetapowych rutyn na rzecz produktów, które robią więcej niż jedną rzecz naraz. Róż wraca do centrum uwagi, ale w nowej odsłonie – nie tylko przywraca kolor, lecz także pracuje światłem.
To przesunięcie dobrze wpisuje się w szerszy kierunek „skin-first”, gdzie efekt zdrowej, świetlistej cery buduje się warstwowo, ale możliwie najprostszymi środkami.
W ten kontekst trafia nowość od AA Wings of Color – rozświetlające róże Power of Glow. Formuła została opracowana w technologii wypiekanej, co przekłada się na lekką, jedwabistą konsystencję i kontrolę intensywności efektu. Produkt łączy funkcję klasycznego różu z subtelnym rozświetleniem, dzięki czemu nie wymaga dodatkowego produktu do podkreślenia kości policzkowych. Daje efekt świeżości i optycznego „ożywienia” twarzy, bez ryzyka plam czy nadmiaru połysku.
W praktyce oznacza to skrócenie rutyny makijażowej – jeden kosmetyk odpowiada zarówno za podkreślenie koloru, jak i za odbicie światła, co ma znaczenie w codziennym makijażu, gdzie liczy się szybkość aplikacji, naturalny efekt i funkcjonalność. Tego typu formuły dobrze wpisują się także w obserwowany wzrost zainteresowania produktami łatwymi w aplikacji i intuicyjnymi, które nie wymagają zaawansowanych umiejętności.
Power of Glow dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych: 01 Sunset Rose dla jaśniejszych karnacji, 02 Berry Rose dla ciemniejszych oraz limitowany 03 Aurora Glow, wprowadzony czasowo do końca marca. Wszystkie dostępne odcienie dobrze dopasowują się do wielu typów karnacji, nadając cerze promienny, zdrowy wygląd. Ich lekka formuła łatwo się rozprowadza, dobrze przylega do skóry i umożliwia budowanie intensywności koloru.
Produkty dostępne są w sieci Rossmann.
Cena: ok. 44,90 zł.