Trudny dialog z rządem - ryzyko zwolnień pracowników i upadłości wysokie
Trudny dialog z rządem - ryzyko zwolnień pracowników i upadłości wysokie

Już połowa firm rozważa zwolnienia - wynika z ankiety Konfederacji Lewiatan. Do tej pory próbę dialogu z rządem każda z organizacji pracodawców prowadziła osobno. Efekty tych rozmów są dla biznesu dalece niezadowalające. Coraz więcej przedsiębiorstw już ma kłopoty z płynnością finansową.

W związku z bardzo trudną sytuacją reaktywowana została Rada Przedsiębiorczości, w skład której wchodzą: ABSL, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Krajowa Izba Gospodarcza, Konfederacja Lewiatan, Polska Rada Biznesu, Pracodawcy RP, Business Center Club i Związek Rzemiosła Polskiego.

Połączone w jednej sprawie organizacje wspólnie, mocno i stanowczo naciskają na rząd, by tarcza antykryzysowa została rozszerzona. Bez wsparcia i konkretnych działań będzie naprawdę trudno uratować miejsca pracy i przedsiębiorstwa. Sytuacja na dziś nie napawa optymizmem.

- Blisko 50 proc.  firm deklaruje poważne problemy ekonomiczne firm i rozważa zwolnienia pracowników. To wstępne wyniki ankiety przeprowadzanej przez Konfederację Lewiatan wśród przedsiębiorców - powiedział w TOK FM Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji.

W deklaracji podkreślono, że branże, które potrzebują natychmiastowej pomocy to usługi, hotelarstwo, gastronomia i turystyka, transport i logistyka, przemysł motoryzacyjny, wybrane dziedziny handlu, w szczególności branża odzieżowa, ale także sklepy przemysłowe i branżowe.

- Jest jednak kwestią czasu, gdy przerwy w łańcuchu dostaw oraz powszechna kwarantanna dotkną również polski przemysł oraz wszystkie pozostałe sektory gospodarki. Dlatego skuteczna pomoc musi przyjąć rozmiary niespotykane od czasów II Wojny Światowej, o czym wyraźnie mówią w swoich wystąpieniach przywódcy największych gospodarek UE, a także Wielkiej Brytanii, USA czy Japonii - alarmują organizacje, które reaktywowały Radę.

fot. pixabay.com
# Raporty tematyczne
 reklama