Analiza internetu: Polaków walka o czyste ręce
Analiza internetu: Polaków walka o czyste ręce

Mydło, żel czy rękawiczki stały się najbardziej poszukiwanymi artykułami ostatnich tygodni. Polacy nie tylko pustoszyli sklepowe półki, ale także przeszukiwali zakamarki sieci w celu odnalezienia powyższych. Jak narzędzia analityczne pozwalają na pierwszy rzut oka odczytać czym aktualnie żyje społeczeństwo?

Zanim jednak liczby i wykres, krótkie wspomnienie obrazkowe. Wszyscy pamiętamy kiedy to 6-8 tygodni temu, internet obiegły zdjęcia pustych półek sklepowych… a tam brak papieru toaletowego i mydeł. Polacy zebrali całkiem pokaźną bibliotekę memów na tą okoliczność.

Szczęśliwie okazało się, że zapasy nie były konieczne! Trzeba docenić kreatywność i humor rodaków również w materii mydła oraz środków dezynfekujących.


Czego i w jakim kontekście Polacy szukali najczęściej? Co kupujemy podczas kawarantanny?

Z raportu Nielsen (13-19.04.2020) wynika, że wartość średniego “koszyka” Polaka, rok do roku spadła, aż o 39%, a porównując 16 tydzień roku do 15 aż o 32%. Wartość sprzedaży online w 16 tygodniu roku 2020, spadła o 12%. Kategorie o wysokim wzroście wartości sprzedaży to między innymi popcorn +48%, mrożona pizza +43%, jabłka +27%.

W dalszej części opracowania możemy zauważyć wysoki spadek wartości sprzedaży kosmetyków do makijażu -83% (ale także lodów -24%, chociaż sprzedaż tych ostatnio wzrasta).

Przy jednoczesnym spadku wartości sprzedaży szminek i tuszów do rzęs, naród znacząco zainteresował się środkami dezynfekującymi...

Czego zatem szukamy i o czym rozmawiamy?

Poza faktem oczywistym - nie mamy okazji, by się malować, stoją również dane. Na potrzeby analizy, postanowiłam zestawić ze sobą wyniki googlowania w ostatnich 90 dniach fraz takich jak “szminka” i “tusz do rzęs” z “mydłem antybakteryjnym” oraz popularnym “żelem antybakteryjnym”. Poniżej porównanie liczby wyszukiwań w czasie - analiza Google Trends.

Dobre wiadomości, które można dostrzec na wykresach są takie, że z końcem kwietnia przyszła odrobina normalności. Po szalonym marcu, kiedy to poszukiwaliśmy żeli i mydeł antybakteryjnych, coraz częściej w google szukamy "tuszu do rzęs" i "szminki".

Warto jednak zauważyć, że o ile faktycznie mydło antybakteryjne cieszyło się kolosalną popularnością, wyprzedzającą inne artykuły kosmetyczne w marcu, to emocje towarzyszące wzmianką na temat powyższych w sieci nie są tożsame.

Poniżej dynamika publikowanych przez internautów wzmianek w czasie:

Przeanalizowany w SentiOne wydźwięk - czyli emocje towarzyszące wypowiedziom, rozkładają się odmiennie dla mydeł antybakteryjnych oraz tuszów do rzęs. Te drugie zdecydowanie chętniej wspominamy w kontekście pozytywnym, podczas gdy mydło antybakteryjne nie najlepiej.

Nerwowe poszukiwania marcowe i popyt na produkty antybakteryjne zaowocowały między innymi faktem, że PKN Orlen zapowiedział wówczas, że w ciągu dwóch tygodni na rynek trafi 1 milion litrów produktu. Jednak w pierwszej kolejności zaopatrzone zostały instytucje publiczne - tu pojawiała się frustracja internautów. Ponadto ceny żeli znacząco odbiegały od ich dotychczasowej wartości. W momencie kiedy kolejna państwowa spółka 18 marca zaczęła produkować płyn do dezynfekcji rąk nastrój internautów trochę się poprawił. KGHM Polska Miedź, zapowiedział dziennią produkcje 20 ton specyfiku.

Jednak w ciągu ostatnich 3 miesięcy, najwięcej emocji związanych z żelem antybakteryjnym, dostarczył internautom post Martyny Wojciechowskiej na Facebooku:

Polacy wzięli także sprawy w swoje ręce! Zwrócę uwagę na liczbę udostępnień vs liczbę reakcji - to ewenement.

Trudno się dziwić skoro jednym z najpopularniejszych pytań, które od 3 miesięcy zadajemy Google jest:

Wydaje się, że Polaków potrzeba na  specyfiki antybakteryjne już się stabilizuje. Firmy kosmetyczne zareagowały na popyt bardzo szybko i dziś ani ceny, ani dostępność środków nie budzą już złych emocji w sieci.

Które treści cieszyły się największą popularnością? Buzzsumo pozwala zidentyfikować artykuły na wybrany temat, które najchętniej udostępniliśmy sobie w ostatnich tygodniach.

Sprawdziłam, czym dzieliliśmy się najchętniej w kontekście mydła i żelu antybakteryjnego.

Zdecydowanie chętniej rozmawiamy o żelu/ płynie antybakteryjnym, aniżeli o mydłach.

Internet, a zwłaszcza media społecznościowe działają jak lustro społeczne. To w sieci znaleźć można odpowiedzi na pytania odnośnie tego, czym żyją obecnie ludzie, jakie mają problemy i jakimi emocjami są targani.

Badajmy i analizujmy, aby znać potrzeby i emocje konsumenckie.

Tekst: Jagoda Prętnicka, analityczka social mediów, jurorka konkursu Love Cosmetics Awards
# Raporty tematyczne
 reklama