Rok 2025 nie przyniósł wzrostu sprzedaży w segmencie Perfumes & Cosmetics grupy LVMH, ale mimo to koncern poprawił jego rentowność. Zysk operacyjny działu beauty wzrósł, a marża uległa poprawie, co pokazuje, że największy gracz rynku luksusowego coraz wyraźniej koncentruje się nie na wolumenie, lecz na jakości wzrostu.
Sprzedaż kosmetyków i perfum pozostała na poziomie zbliżonym do roku poprzedniego, co wpisuje się w szerszy obraz spowolnienia popytu na dobra luksusowe. LVMH zdołało jednak zwiększyć zysk operacyjny segmentu, co jest efektem połączenia kilku czynników: polityki cenowej, kontroli kosztów, selektywnego podejścia do inwestycji marketingowych oraz koncentracji na najbardziej dochodowych markach i kategoriach.
Motorem stabilności pozostaje Dior, którego portfolio zapachowe i makijażowe nadal generuje wysoką wartość, wspierane przez globalną rozpoznawalność i silne premiery produktowe. Pozytywne sygnały płyną również z innych marek perfumeryjnych należących do grupy, choć dynamika wzrostu jest dziś bardziej umiarkowana niż w latach postpandemicznych.
Istotną rolę w wynikach koncernu odgrywa także kanał detaliczny. Sephora zakończyła rok wzrostem sprzedaży i nadal pełni funkcję stabilizatora całego ekosystemu beauty LVMH. Segment Selective Retailing pozostaje jednym z najmocniejszych punktów grupy, szczególnie w okresie, gdy marki własne koncentrują się na ochronie marż.
Wyniki działu beauty kontrastują z sytuacją całego koncernu, który w 2025 roku odnotował spadek przychodów, odzwierciedlający osłabienie globalnej konsumpcji dóbr luksusowych. Na tym tle kosmetyki i perfumy jawią się jako jedna z najbardziej odpornych kategorii — mniej wrażliwa na wahania nastrojów konsumenckich niż moda czy wyroby skórzane.
Dla rynku kosmetycznego to czytelny sygnał: wchodzimy w etap, w którym wzrost sprzedaży nie jest jedynym ani nawet głównym wyznacznikiem sukcesu. Liczy się marża, struktura portfolio, siła dystrybucji i zdolność do utrzymania popytu premium bez eskalacji kosztów. Strategia LVMH pokazuje, że nawet przy zerowym wzroście sprzedaży beauty może pozostać jednym z najbardziej dochodowych filarów globalnego luksusu.