MENU zamknij MENU

Wszystko o polskiej branży kosmetycznej

Dermokosmetyki. Gdzie, jeśli nie w aptece?
Dermokosmetyki. Gdzie, jeśli nie w aptece?

Mówi się, że jednym czego można być w życiu pewnym, jest zmiana. Czasem jednak zmiana oznacza prawdziwą rewolucję. Taką byłby ewentualny zakaz sprzedaży kosmetyków w aptekach. Pytanie tylko, czemu i komu miałby on służyć?

Doniesienia medialne, oparte na wypowiedziach przedstawicieli rządu, wprawiły w ostatnim czasie branżę kosmetyczną, szczególnie firmy działające w sektorze dermokosmetyków, w niemałe zaskoczenie. Ewentualne zmiany w ustawie Prawo farmaceutyczne mogą wywołać całą lawinę zdarzeń na rynku kosmetycznym.

Apteka tylko dla leków?
Jak tłumaczył w radiowej Jedynce wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda, apteka nie może być zwykłym sklepem. - Nie będzie tak, że będzie sprzedawała jakieś kosmetyki, szampony, farby do włosów czy wręcz żelazka, które oferowali niektórzy jako dodatek do leków – mówił w audycji.

Jest problem, jest dermokosmetyk
Przez lata rynek kosmetyczny rozwijał się bazując na kilku kanałach sprzedaży. Niektóre firmy dywersyfikowały ofertę, sprzedając różne marki w różnych segmentach. Mamy zatem na rynku marki dostępne w drogeriach i perfumeriach, marki profesjonalne – w salonach kosmetycznych i gabinetach medycyny estetycznej oraz właśnie dermokosmetyki, które sprzedaje się w aptekach. Te ostatnie przeznaczone są z reguły dla osób z pewnymi problemami skórnymi (AZS, trądzik, egzema, alergia, nadwrażliwość, przebarwienia, bielactwo, a nawet specjalistyczne produkty dla diabetyków czy osób z chorobą onkologiczną po terapii naświetleniami).

Leczenie chorej skóry to jedno, ale taką dysfunkcyjną skórę należy przecież też właściwie pielęgnować. Nikt przy zdrowych zmysłach nie nazywa kosmetyku lekiem, ale kosmetyk często właściwe leczenie uzupełnia. Dermokosmetyki są najczęściej doskonale przebadane, także podczas testów klinicznych u osób z chorą skórą, przez co uważane są za bezpieczniejszy wybór niż zwykły kosmetyk (który zresztą też musi być bezpieczny, ale niekoniecznie już tak wielotorowo testowany i opiniowany). Gdzie więc konsumenci mieliby szukać skutecznych i bezpiecznych kosmetyków, jeśli dotąd mieli zaufanie do wybranych marek aptecznych? W drogerii? Wydaje się, że to one stałyby się największym beneficjentem takiego zakazu.

Ktoś zyska, ktoś straci…
Zapewne dla dużych firm wejście na półki drogerii nie byłoby wielkim wyzwaniem: stać je na to.  Tylko że kij ma dwa końce. Jeśli pewna grupa marek dermokosmetycznych na półkę drogerii wejdzie, to tyle samo będzie musiało z niej wypaść. Sklepy nie są z gumy, a na półkach już dziś jest niezwykle tłoczno. Dotknie to więc szczególnie mniejsze firmy, którym i tak ciężko jest obecnie konkurować z dużymi graczami. Skądinąd część marek dermokosmetyków już można znaleźć w niektórych  sieciach drogeryjnych, choć wciąż zwykle wydzielane są osobne przestrzenie dla marek masowych i dermokosmetyków.

Obie grupy są według prawa kosmetykami, lecz w świadomości konsumentów funkcjonują od lat jako trochę osobne byty. Spójrzmy więc na problem ze strony konsumenta. Klienci aptek mieli zaufanie do farmaceuty, który był w stanie doradzić im właściwy produkt do ich problemu, odszyfrować skład, słowem – fachowo doradzić, by po pierwsze kosmetyk nie szkodził skórze, a po drugie pomagał z pewnymi przypadłościami się uporać. Personel drogerii nie ma takiej wiedzy jak farmaceuci, bo mieć nie musi. Oczywiście ekspedientka może kierować się etykietą produktu i wskazywać taki czy inny krem na trądzik. To jednak tylko prezentacja oferowanych marek. Czasem jednak konsument oczekuje pogłębionej porady, np. czy składniki stosowanych przez niego leków i określonych kosmetyków nie będą wchodzić ze sobą w rozmaite interakcje. Wiedza farmaceuty miała być właśnie rękojmią bezpiecznego i sprawdzonego doradztwa. Ewentualne usunięcie kosmetyków z aptek pozbawiłoby konsumentów dostępu do pożądanej wiedzy.

Salony kosmetyczne? Nie wchłoną oferty – nie ma szans…
Pojawia się pomysł, by skierować dermokosmetyki do gabinetów medycyny estetycznej czy salonów kosmetycznych. Teoretycznie jest to możliwe, ale zważywszy na to, jak znacząco mniejsza jest grupa konsumentów odwiedzających te miejsca w porównaniu z aptekami, można od razu przewidzieć, jak drastycznie spadłaby sprzedaż dermokosmetyków. Poza tym konsumenci mieliby problem z dostępnością wielu marek, bo salony kosmetyczne mogłyby dodatkowo przyjąć do oferty niewiele dermokosmetyków, gdyż nawet dzisiaj raczej słabo radzą sobie z odsprzedażą produktów.

Kto zyska?
Kto więc może zyskać? Chyba tylko duże sieci drogeryjno-apteczne, które mogą sobie pozwolić na dwa osobne byty sklepowe (ang. shop in shop) pod jednym dachem: w jednej strefie pacjenci realizują recepty, a w drugiej mają możliwość zakupienia kosmetyków. Mniejsze apteki takiego rozwiązania prawdopodobnie nie udźwigną. Wówczas stracą marże, jakie do tej pory uzyskiwali na sprzedaży dermokosmetyków. Ich zyski spadną, a to jak wiadomo powoduje cały mechanizm nieszczęść: od redukcji zatrudnienia, po zmniejszanie konkurencyjności biznesowej wobec większych graczy. Bo apteka to oczywiście biznes. Szacuje się, że zniknięcie kosmetyków z aptek to dla nich strata na poziomie 20 - 30 proc. obrotów. Oczywiście możliwy jest wariant, że w aptekach masowo zaczną pojawiać się ścianki działowe i dwie kasy fiskalne: jedna część placówki stanie się drogerią, a druga pozostanie apteką… Tylko czy aby na pewno o to ustawodawcy chodzi?

Będziemy na bieżąco monitorować projekt zmian w ustawie. Ustawodawca powinien wziąć pod uwagę nieco więcej przesłanek, gdyż tak radykalna zmiana wydaje się dość kuriozalna. I z perspektywy producenta, i apteki, i konsumenta.

Stanowisko Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego na temat doniesień medialnych dotyczących planów nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego uważnie śledzi pojawiające się w ostatnich tygodniach doniesienia medialne na temat planowanej nowelizacji ustawy „Prawo farmaceutyczne”, zapowiadającej między innymi wycofanie z aptek kosmetyków.  Nie ukrywamy, że doniesienia te są zarówno dla nas, jak i firm członkowskich zaskoczeniem, ponieważ od prawie 20 lat polscy konsumenci poszukujący pomocy w pielęgnacji skóry z problemami, korzystają z merytorycznej porady farmaceutów, ceniąc sobie specjalistyczne i indywidualne podejście, jakie gwarantuję apteka – miejsce sprzedaży kosmetyków. Miliony konsumentów, którzy do dziś skorzystali z tego typu pomocy świadczą o tym, że rola farmaceutów w opiece nad konsumentami jest kluczowa i niezastąpiona. Obecnie prowadzimy rozmowy z polskim rządem na temat planowanych zmian i poinformujemy media o naszym stanowisku po ich zakończeniu.

 

Tomasz Leleno – rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej

Kosmetyki powinny pozostać  aptekach
Naszym zdaniem koncepcja ministerstwa zdrowia, zgodnie z którą kosmetyki miałyby zniknąć z aptek, wymaga szerszej analizy. Należy pamiętać, iż wiele z nich, tak jak choćby szampony przeciwłupieżowe, zawiera w swoim składzie substancje lecznicze. Produkowane są także całe serie kosmetyków dedykowanych pacjentom z problemami dermatologicznymi, dlatego w naszej opinii te produkty powinny pozostać w aptekach. Pacjenci często konsultują z farmaceutami stosowanie tych produktów. Kto udzieli im właściwej porady, jeśli te produkty zostałyby wyprowadzone z aptek? W sposób naturalny pojawia się również pytanie o miejsce ich sprzedaży – gdzie powinny być dostępne, jeśli nie w aptece? W hipermarkecie, na stacji benzynowej, a może na poczcie, czy w kiosku? Czy personel w tych miejscach jest odpowiednio przeszkolony do udzielania porad? Obawiam się, że na chwilę obecną w tej kwestii jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Na oficjalną odpowiedź ws, stanowiska Ministerstwa Zdrowia wciąż oczekujemy. Przekażemy ją Państwu, gdy tylko do nas dotrze.

tekst: Lidia Lewandowska

# Raporty tematyczne
baner wewnętrzny

OFERTY PRACY

Sprawdź i aplikuj!

Beauty of Science - menadżer sprzedaży i marketingu - Wrocław Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris - Młodszy Specjalista ds. pozyskiwania danych i prognozowania sprzedaży Makear - specjalista ds. marketingu/Wrocław Henkel Polska - Program Rozwojowy w Dziale Marketingu Beauty Care Beauty In - Specjalista ds. marketingu Bielenda Kosmetyki Naturalne - Specjalista ds. Eksportu Młodszy Inżynier Projektu - Beiersdorf Manufacturing Poznań L'Erbolario - Konsultantka ds. Urody i Sprzedaży mutex/ocfipreoqyfb/mutex Health & Beauty Care - Project Manager mutex/ocfipreoqyfb/mutex Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris: Młodszy Specjalista ds. Obsługi Klienta – Rynki Międzynarodowe mutex/ocfipreoqyfb/mutex Coty Polska - Młodszy kierownik ds. kluczowych klientów FK Pollena Ewa SA - Specjalista ds. marketingu Agencja pośrednictwa pracy - Product Manager (branża kosmetyczna i/lub farmaceutyczna) Laboratorium Kosmetyczne Floslek - Specjalista ds. marketingu La Rive - Przedstawiciel handlowy ds. rynku tradycyjnego i nowoczesnego MPS Koszalin - Kierownik Działu Kontroli Jakości MPS Koszalin - Specjalista ds. sprzedaży butelek z tworzyw sztucznych Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris - Kierownik Produktu Kontigo - Kierownik Sklepu Eveline Cosmetics - Elektromechanik Tenex - Key Account Manager Rekrutacja ukryta - Marketing Manager Torf Corporation - Manager Produktu Komplex-Torus Młodszy Kupiec Verona Products Professional - Kierownik Sprzedaży Orkla - Przedstawiciel Handlowy/Kosmetyczny Tenex Product Manager Clochee sp. z o.o. - Specjalista ds. Sprzedaży MPS International Sp. z o.o. - Technolog MPS International Sp. z o.o. - Koordynator Sekcji Badań i Rozwoju Laboratorium Kosmetyczne Joanna - Product Manager Dax Cosmetics - Product Manager Clarena - Specjalista ds. Regulacji Superpharm - Konsultant/ka ds. urody, Białystok Hebe Kierownik Sklepu Drogeryjnego

NEWSLETTER

Zapisz się już dzisiaj!

Chcesz być na bieżąco? Nasz newsleter jest dla Ciebie idealny!